Ogłoszenie

Witamy na Forum "Rycerze y Kupcy"!

Linki:

- Regulamin Forum
- Dzielnica Mieszkalna (Przedstaw się tam koniecznie!)
---> -AKTUALNE SPOTKANIE KLUBU <---
- Administracja Forum
- Giełda Forumowa

#1 2013-07-20 16:51:11

Wilk'u

PrzeSPAMny Pisaczyciel

Zarejestrowany: 2010-08-13
Posty: 2126
Punktów :   13 
Armia w W40: SW

Warhammer 40k - Kompendium Xenos

Warhammer 40k - Kompendium Xenos


http://www.forgeworld.co.uk/Images/ProductCategories/navy.jpg



czyli trochę informacji o obcych, ze świata Warhammer'a 40k

Offline

 

#2 2013-07-20 17:48:37

Wilk'u

PrzeSPAMny Pisaczyciel

Zarejestrowany: 2010-08-13
Posty: 2126
Punktów :   13 
Armia w W40: SW

Re: Warhammer 40k - Kompendium Xenos

TYRANIDZI


______________________________







WIELKI POŻERACZ ŚWIATÓW



Krańce galaktyki są tajemniczymi obszarami odkrywanymi jedynie przez najbardziej upartych i żądnych wrażeń wędrowców. Region galaktyki zwany Eastern Fringe leży na granicy zasięgu Astronomicanu, a za nim rozciąga się kosmiczna pustka, w której błyszczą słabym światłem nieznane stare gwiazdy. To właśnie z tego lodowatego pustkowia przybyli Tyranidzi, z części kosmosu, która nigdy nie poznała Imperatora ani jego sukcesorów. Rasa wędrownych drapieżników jest tak niewiarygodnie stara, że w żaden sposób nie można precyzyjnie określić jej wieku, nie wiadomo też, skąd te istoty pochodzą. Każda Tyranidzka flota inwazyjna składa się z milionów żywych statków, przybyłych do naszej galaktyki po setkach tysięcy lat dryfowania w zimnej pustce kosmosu. Przybysze ci, mają przed sobą jeden cel - konsumować, unicestwiać, absorbować. Tyranidzi to super drapieżcy, polujący w przerażającej harmonii stada i niepowstrzymani w żądzy absorbowania świeżego materiału genetycznego.

Jednym z budzących największą grozę aspektów tyranidzkiej rasy jest jej zbiorowa świadomość. Ta inteligencja tworzy charakterystyczny cień w Osnowie, zwany przez imperialnych badaczy "Umysłem Roju". Flota inwazyjna działa jak jeden wielokomórkowy organizm, wykonujący zgodnie narzucony imperatyw. Każdy organizm wewnątrz stada stanowi cząstkę większej całości, zbiorowej świadomości łączącej ze sobą największe biotytany i najmniejsze mikroby. Kiedy "Umysł" funkcjonuje prawidłowo, każdy członek stada będzie walczył do śmierci ignorując swój instynkt samozachowawczy. Jeśli jednak mentalne połączenie ulega przerwaniu, mniejsze istoty stają się zdezorientowane i kieruje nimi zwierzęca inteligencja.

Tyranidzi nie przypominają żadnej innej rasy odkrytej dotąd przez człowieka. Nie posiadają technologii w konwencjonalnym tego słowa znaczeniu. Jeśli Umysł Roju napotyka na przeszkodę w realizacji swych planów, tworzy istoty zdolne ją usunąć. Broń, statki bojowe, wojownicy - wszystko to rodzi się i rośnie wewnątrz wielkich istot służących jako statki inwazyjne. Tyranidzka broń to żywe istoty wydzielające pociski w formie kawałków kości, kwasów, wirusów czy nawet jeszcze mniejszych organizmów. Każdy statek inwazyjny jest wylęgarnią pełną materiału genetycznego, przekształcanego w żywe istoty zgodnie z potrzebą chwili. Nowe stwory mogą przybierać postać wojowników, robotników bądź konstruktów będących elementami wyposażenia. Każde zagrożenie dla roju jest natychmiast niwelowane poprzez proces przyśpieszonej ewolucji i mutacji w odporne na niebezpieczeństwo organizmy.

WOJNY W WYKONANIU TYRANIDÓW



Tyranidzi jako rasa połączona ściśle "Umysłem Roju" nie wykazuje podczas bitwy żadnych emocji z nią związanych. Podczas gdy ludzie uciekają, krzyczą z bólu/przerażenia, z grymasem na twarzy giną, z bojowym okrzykiem ruszają na wroga, Tyranidzi bez żadnej emocji, wyrazu pyska czy dźwięków nacierają na wroga, niezłomni i nieugięci. Nigdy nie uciekają, nie biorą jeńców, nie mają litości. Jest to jedna z rzeczy które dziwi inne rasy, gdyż nie mogą one zrozumieć jaka jest prawdziwa siła "Umysłu Roju" i czym on tak naprawdę jest.

W walce Tyranidzi są chyba jedną z najbardziej przerażających ras. Widok pędzącej fali szponów, kłów, rogów i płytek pancerzy potrafi złamać nawet najbardziej twardych. Jedynym sposobem do walki z tymi bestiami jest po prostu wystrzelanie ich lub zabicie "przekaźnika" między rojem a "Umysłem", co jednak jest trudne, ponieważ są one bardzo szybkie.

DRAPIEŻCY DOSKONALI



Potrzeba absorpcji nowego materiału genetycznego jest podstawowym imperatywem tej rasy. Pod tym kątem nieustannie ewoluują i to właśnie dlatego nie można z nimi negocjować, prowadzić handlu czy prosić o rozejm. Na wszelkie próby kontaktu istoty te reagują agresją. Kiedy flota inwazyjna atakuje wybrany świat, jego przestworza czernieją od trujących zarodników i nietoperzowatych istot. Nachodzą dni śmierci pośród duszącej ciemności. Potem z nieba spadają na powierzchnię miliony kokonów zrzutowych, niosących w swym wnętrzu Tyranidzkie istoty. Pękając przy uderzeniu w ziemię kokony uwalniają stada bestii szybko rozprzestrzeniające się po całej planecie.

Obrońcy planety zostają zalani falami krwiożerczych potworów walczących za pomocą ostrej jak brzytwa chityny i żrących zatrutych strzeleckich biobroni. Stwory większe od Dreadnoughtów Kosmicznych Marines ignorują postrzały z laserowych dział wyłamując pancerne wrota i niszcząc w bezrozumnej furii ciężkie wozy bojowe, niczym dziecinne zabawki. Skowyczące przeraźliwie bestie skaczą potężnymi susami drąc ludzi na strzępy swymi długimi szponami. Sam widok hordy obcych wywołuje u ludzi szaleństwo i jeśli obrońcy nie zostaną szybko wsparci przez posiłki z zewnątrz albo posiadają odpowiednio duży garnizon wojskowy, ulegną najazdowi. W takich przypadkach jedynym rozwiązaniem jest broń ostateczna w postaci Exterminatusu, niszcząca planetę przez zakończeniem absorpcji biomasy pożartego świata. Pomimo przerażającego potencjału Exterminatusu czasami nawet ta forma obrony zawodzi.

Po zniszczeniu punktów oporu, statki inwazyjne schodzą na niską orbitę planety i zaczynają sterylizować świat. W ten sposób przekształcają podbitą planetę w gołą, pozbawioną powietrza bryłę skały. Gigantyczne macki wsysają organiczną materię do wnętrza statków inwazyjnych pochłaniając każdy organizm, cząsteczki wody i powietrza, minerały - wszystko zostaje zebrane. Po całkowitym pożarciu świata flota udaje się w stronę następnego zasiedlonego przez żywe istoty systemu, poszukując świeżego materiału genetycznego. Nikt nie wie, ile innych galaktyk padło już ofiarą Tyranidów, pewne jest jednak, że unicestwiły one w ten sposób swoją własną. Nasza galaktyka, pulsująca życiem, jest dla tych drapieżców nieprzebranym źródłem pożywienia. Zagrożenia z ich strony nie sposób zdefiniować.

FLOTA INWAZYJNA BEHEMOT



Do pierwszego kontaktu z Tyranidzką rasą doszło w roku 745.M41, kiedy flota inwazyjna Behemoth weszła w granice Segmentum Ultima. Baza Adeptus Mechanicus na Tyranie stała się pierwszą ich ofiarą, stąd też nazwa tej nieznanej wcześniej rasy. Świadomy nieuniknionej zagłady, dowódca bazy magos Varnak sporządził szczegółowy raport na temat najeźdźców i umieścił go w sztolni głęboko pod powierzchnią Tyranu. Jeśli inni mogliby z niego skorzystać, śmierć pracowników bazy nie poszłaby na marne.

Inkwizytor Kryptman zebrał szczątkowe informacje o spustoszonych światach granicznych i uświadomił sobie skalę nowego zagrożenia. Znalazł raport ukryty na Tyranie i zdołał na czas zaalarmować Imperium. Flota inwazyjna obcych kierowała się prosto na Macragge, macierzysty świat zakonu Ultramarines. Pomimo wysiłków Kosmicznych Marines, Tyranidzi zdołali wylądować na Macragge i zaatakować polarne fortece odpędzające obcych z orbity ogniem ciężkich laserów. Podczas krwawych walk polegli wszyscy żołnierze zakonni należący do Pierwszej Kompanii Ultramarines.

W kosmosie flota inwazyjna została ostatecznie zniszczona przez połączone siły marynarki zakonnej Ultramarines i grupy uderzeniowej Segmentum Tempestus w bitwie nad Circe, gdzie w akcie autodestrukcji unicestwiony został pancernik klasy Emperor Dominus Astra. Zwycięskie okręty Ultramarines zawróciły na Macragge, zrzucając na powierzchnię planety Trzecią i Siódmą Kompanię. Polarne fortece zostały odbite, odzyskano ciała poległych braci. Tyranidzka inwazja została zatrzymana kosztem niewyobrażalnych strat.
Sterty ciał obcych zaścielających śniegi Macragge stały się materiałem badawczym dla naukowców Adeptus Mechanicus. Informacje uzyskane dzięki tym badaniom stały się podstawą imperialnej wiedzy o tyranidzkiej rasie do chwili pojawienia się kolejnej floty inwazyjnej, Krakena, w roku 992.M41.

FLOTA INWAZYJNA KRAKEN



Dwieście pięćdziesiąt lat minęło bez śladu dalszego zagrożenia ze strony Tyranidów. Wielu członków Administratum zaczęło kwestionować potrzebę utrzymywania tak dużego garnizonu wojskowego w obrębie Eastern Fringe, stacjonującego tam ze względu na zagrożenie, które przypuszczalnie zostało bezpowrotnie unicestwione na Macragge. Kiedy zbrojne rewolty wybuchły na wielu światach Eastern Fringe, dygnitarze Administratum zaczęli argumentować, że przyczyna niepokojów społecznych wiąże się z koniecznością życia w wojskowym reżimie. Inkwizycja skierowała swych przedstawicieli na światy ogarnięte rozruchami poszukując źródła buntów. Inkwizytor Agmar przybył na przemysłowy świat Ichar IV dwadzieścia siedem dni po przewrocie wywołanym przez organizację religijną, zwaną Bractwem. Szybko zdobył informacje pozwalające wysunąć wniosek, że rewolta stała się zwieńczeniem pieczołowicie przygotowanego planu, a nie spontanicznym wyrazem społecznego niezadowolenia. Agmar zażądał wsparcia ze strony Ultramarines, dowodząc pod ich nieobecność regimentami Imperialnej Gwardii bombardującymi zbuntowane metropolie.

Kiedy Agmar oczekiwał przybycia Kosmicznych Marines, walki przybrały formę krwawej wojny okopowej. Inkwizytor poprowadził rajd na świątynię Bractwa i zabił jednego z neofitów. Zdzierając z trupa kaptur zyskał potwierdzenie swych podejrzeń. Neofita był genokradzką hybrydą, istotą o inteligencji człowieka i nieludzkiej żądzy mordu. Bractwo okazało się przykrywką dla kultu Genokradów, który zdołał przeniknąć najwyższe kręgi władzy na Icharze.

Ultramarines wykonali desant planetarny z minimalnymi stratami własnymi, błyskawicznie przejmując kontrolę nad punktami dowodzenia rebeliantów, co wprowadziło chaos w ich szeregi. Regimenty Gwardii Imperialnej przystąpiły do skoncentrowanego kontruderzenia w celu wsparcia Marines i kiedy orbitalne skanery Agmara wykryły silne zgrupowanie milicji Bractwa opuszczające główną świątynię, Inkwizytor zdecydował się zakończyć rewoltę jednym precyzyjnym ciosem.
Terminatorzy Pierwszej Kompanii Ultramarines teleportowali się z pokładu bojowej barki do wnętrza katedry i weszli do labiryntu podziemnych katakumb. Posługując się wbudowanymi w pancerze reflektorami zakonnicy podążali przez mroczne korytarze w kierunku odczytów sygnalizowanych przez skanery ruchu. W pierwszej chwili usłyszeli szczęk chitynowych odnóży na kamiennych podłogach. Kiedy pierwsze stwory pojawiły się w blasku szperaczy, Terminatorzy ujrzeli prawdziwe oblicze wroga - Genokrady! Dziesiątki morderczych istot wpadły do korytarza szarżując prosto na ludzi. Serie z bolterów szturmowych rozdzierały obcych na strzępy, ale oni ciągle nadchodzili, prąc po trupach pobratymców. Bez względu na ilość zabitych potworów, coraz więcej obcych kłębiło się w korytarzu i każdy rozbłysk płomieni wylotowych ukazywał bliższe mordy bestii. Trzech Terminatorów zostało powalonych na ziemię i rozszarpanych szponami. Osłaniając odwrót w kierunku krypty, tylna straż grupy wykupiła swym życiem czas potrzebny pozostałym braciom na przegrupowanie się i przygotowanie do kolejnego ataku. Genokrady próbujące okrążyć Marines siecią bocznych przejść zostały przepędzone miotaczami ognia i zmuszone do ataku frontalnego. Kiedy masa chityny, pazurów i szponów wpadła do krypty, dowodzący Terminatorami Bibliotekarz przywołał psioniczną ognistą burzę. Skowyczące błękitne płomienie wypełniły tunele wokół krypty spopielając obcych pośród smrodu palonego mięsa. Kiedy stado z piskiem konało w nieziemskim ogniu, boltery szturmowe rozstrzelały ostatnie żywe jeszcze stwory.
Terminatorzy ponownie zagłębili się w podziemne korytarze podążając w kierunku odległego sygnału auspexa. Żadne Genokrady nie pojawiły się już na ich drodze i w końcu dotarli do wielkiej komnaty przypominającej brzuch gigantycznej bestii. Olbrzymi opasły Genokradzki patriarcha stada siedział na topornym tronie w głębi sali, z głową przechyloną na jedną stronę w geście nasłuchiwania. Terminatorzy podnieśli broń i obcy spojrzał w ich stronę, w jego ślepiach błyszczała nieludzka inteligencja. Setki istot wypadły z ukrytych tuneli zasłaniając swymi ciałami przywódcę stada - Genokrady i bladoskórzy mieszańcy.

Przestronna komora stała się widownią chaotycznej rzezi. Terminatorzy parli przez tłum obcych strzelając i walcząc wręcz, posoka zabitych kapała z ich pancerzy. Bibliotekarz cal po calu przedzierał się w stronę patriarchy, a każdy kolejny krok stanowił dla niego coraz większy wysiłek, jakby nieludzka aura obcego spowalniała ruchy człowieka. Sprzężenie zwrotne mocy wyemitowane przez psioniczny hełm Librariana oszołomiło na moment patriarchę i Marine natychmiast to wykorzystał, teleportując się prosto przed tron Genokrada. Człowiek i obcy zwarli się w bezlitosnej walce, szpony patriarchy zaczęły pruć terminatorski pancerz Ultramarine. Zdesperowany Bibliotekarz zażądał asysty ogniowej swych towarzyszy. Boltowe pociski rozłupały kamienny tron, rykoszetując o zbroję psionika i chitynowy pancerz obcego. Kilka z nich zdołało przebić skorupę okrywającą cielsko bestii. Kiedy Genokrad zaczął zwijać się z bólu, Librarian uderzył go swym toporem mocy. Olbrzymi potwór wył w agonii, gdy Marine rozczłonkowywał go na kawałki, czarna krew bryzgała na tronowy podest. Z chwilą śmierci patriarchy stado stanęło zdezorientowane, a Terminatorzy z łatwością wymordowali resztę hybryd. Tak dokonano zemsty za braci poległych dwieście pięćdziesiąt lat wcześniej na Macragge.

Telepatyczna więź pomiędzy patriarchą i jego stadem znikła, zorganizowana obrona Bractwa przestała istnieć. Regimenty Gwardii zgniotły ostatnie punkty oporu w przeciągu miesiąca przywracając na Ichar IV imperialne rządy. Dopiero później inkwizytor Agmar uświadomił sobie, iż przeoczył pewne istotne fakty. Astropaci przechwycili dziwny mentalny krzyk emitowany z Ichar IV, który urwał się w momencie śmierci patriarchy. Co więcej, stwierdzili, że krzyk spotkał się z odpowiedzią w głębinach Osnowy, że coś nieznanego i niewiarygodnie potężnego zwróciło swą uwagę na granice Imperium.

Wkrótce jasne stało się, że nowa flota inwazyjna, ochrzczona przez inkwizytora Kryptmana nazwą Kraken, rozpoczęła zmasowaną inwazję na pogranicze Imperium. Podczas gdy Behemoth skoncentrował swe siły na pojedynczym uderzeniu, Kraken wypuścił macki na niezwykle rozległym froncie, przybierając postać tuzina mniejszych flot. Całe sektory zostały odcięte od świata przez warpowe sztormy, a komunikacja astropatyczna stała się niezwykle niebezpieczna i nieprzewidywalna. Imperialny Tarot przepowiedział czasy strachu, cierpień i rzezi na skalę dotąd niespotykaną.

Cała potęga militarna Imperium została skoncentrowana na obronie mocarstwa przed Krakenem. Przemysł zbrojeniowy na światach Adeptus Mechanicus pracuje pełną parą, wytwarzając miliony nowych czołgów. Powołano do służby tysiące regimentów Gwardii Imperialnej, zakony Kosmicznych Marines zaczęły przechwytywać statki tyranidzkiej floty niszcząc ich pasażerów przed wyjściem z hibernacji. Zniszczeniu uległy tysiące ludzkich światów, dwa zakony Adeptus Astartes - Kosy Imperatora i Żałobnicy - zostały unicestwione przez obcych. Ofiarą Tyranidów padł również eldarski statek-miasto Iyanden i choć obcy zostali tam pokonani, ten niegdyś przepiękny craftworld stał się ruiną kryjącą pozostałości zniszczonej cywilizacji. Przerażające opowieści ocalałych z rzezi budzą grozę we wszystkich zakątkach Imperium. Wraz z pojawieniem się raportów o flotach inwazyjnych obcych penetrujących obręb Segmentum Solar, potworna inteligencja tych istot zaczyna budzić słuszną trwogę.

W miejscach, gdzie obcy napotykają zdecydowany opór, ich floty rozdzielają się na mniejsze formacje uciekające w stronę centrum galaktyki. Dzięki swoim rozmiarom przemykają się przez imperialne kordony, stanowiąc jeszcze większe zagrożenie od swych poprzedników, są bowiem w stanie najeżdżać niepostrzeżenie odizolowane systemy, a wraz z ich konsumpcją rosnąć w siłę. Władze Imperium stanęły w obliczu największego zagrożenia od czasów krwawej Herezji Horusa.

Offline

 

#3 2013-08-01 18:14:09

Wilk'u

PrzeSPAMny Pisaczyciel

Zarejestrowany: 2010-08-13
Posty: 2126
Punktów :   13 
Armia w W40: SW

Re: Warhammer 40k - Kompendium Xenos

TYRANIDZKIE STWORY


______________________________







TACTICA IMPERIALIS
Z NAUK STARSZEGO SIERŻANTA BRUTICUSA



Witajcie Bracia! Wiedza, którą dzisiaj nabędziecie, jest jedną z najbardziej cennych rodzajów tejże najgroźniejszej z broni, którą dysponuje Ludzkość. Jest ona tak cenną, gdyż została okupiona życiem niezliczonych milionów istnień ludzkich, w tym też wieloma ofiarami wśród naszych Braci i innych Adeptus Astartes. Wszyscy znamy historię wielkiej bitwy o Macragge, oraz poświęcenie, na jakie zdobyła się Pierwsza Kompania Zakonu Ultramarines. Wszyscy również zdajemy sobie sprawę z tego, iż praktycznie cały Zakon Żałobników został unicestwiony przez Xenos, o których będę dzisiaj nauczał. Dlatego też wysilcie swoją uwagę Bracia i uczyńcie z tej wiedzy broń, która obroni Ludzkość!

Zagrożenia, które stanowią Tyranidzi, jest jednym z najgroźniejszych, pośród tych wszystkich, z którymi Ludzkość musiała się do dzisiaj uporać. Xenos ci są całkowicie obcy i kieruje nimi tylko jeden cel - zniszczenie wszystkiego, co stanie na ich drodze. Na polu bitwy możecie oczekiwać Bracia horroru, którego nigdy wcześniej nie zaznaliście i którego, zaręczam Wam, nie oczekiwaliście w waszych najgorszych snach. Możecie oczekiwać niezliczonych rojów stworzeń wielu rodzajów - poczynając od tych wielkości terrańskiego psa, a kończąc na biokonstruktach wielkości Tytanów. Tyranidzi nie znają strachu. Cała ich rasa zachowuje się niczym jeden organizm, sterowany przez tak zwany "Umysł Roju". Daje to w efekcie wysoce efektywną maszynę wojenną, która potrafi zmieniać taktykę i dostosowywać się do sytuacji praktycznie w mgnieniu oka. Dlatego też Bracia nie oczekujcie litości i nie liczcie na to, że wasze ewentualne błędy na polu bitwy zostaną wybaczone.

DOWÓDZTWO



Tyranidzi mają praktycznie tylko jedną jednostkę sklasyfikowaną jako HQ. Jest nią Tyrant Roju. Bestie te stanowią główne połączenie pomiędzy danym rojem a zbiorową świadomością. Ich działania koordynują działania całego roju i wyznaczają cel dla innych, częściowo bezrozumnych stworzeń.

TYRANT ROJU



Każdym rojem dowodzi stworzenie, które możemy zaliczyć do tej kategorii. Oczywiście rój może posiadać więcej niż jednego Tyranta i choć może się to wydać niemożliwe, bestie te nie walczą ze sobą o supremacje, lecz wspólnie działają na korzyść Umysłu Roju. Jak to jest charakterystyczne dla większość tyranidzkich organizmów, Tyrant występuje w wielu odmianach. Niektóre z nich wyposażone są w przedziwne organiczne bronie strzeleckie, podczas gdy inne wydają się być stworzone jedynie do walki wręcz. Część z nich porusza się po ziemi, podczas gdy inne wyposażone są w ogromne, skórzaste skrzydła, które zdolne są do uniesienia tych ogromnych kreatur w powietrze. Na polu bitwy, Tyranta można najczęściej spotkać w samym środku roju, gdzie najlepiej może sterować mniejszymi organizmami wchodzącymi w jego skład. Nie dajcie się zwieść jego rozmiarami - podobnie jak większość Tyranidów, Tyrant Roju jest niesamowicie szybki i zwinny. Jego możliwości w walce wręcz są niesamowite i dlatego taki rodzaj walki powinien być unikany za wszelką cenę. Jedynie najlepsze jednostki szturmowe, takie jak Gwardia Honorowa, mogą pozwolić sobie na walkę z Tyrantem, jednakże nawet w ich przypadku ciężkie straty są nieuniknione. Ponieważ Hive Tyrant służy jako główne połączenie z Umysłem Roju, dlatego też zabicie tego stworzenia znacząco przysłuży się do pokonania całego roju. Bez jego przewodnictwa, rój szybko popada w nieład, poszczególne stworzenia zaczynają działać odrębnie od całości, stając się przy tym bardziej przewidywalnymi i łatwiejszymi w eksterminacji.

STRAŻ TYRANTA



Organizmy te są najczęściej widywane jako obstawa Hive Tyranta i innych najgroźniejszych Tyranidów. Wydaje się, iż ich głównym celem istnienia jest ochrona tychże stworzeń, często za cenę swojego życia. Ich zdolności defensywne są oceniane jak bardzo wysokie, nawet według naszych własnych standardów. Oczywiście nie są one tak wytrzymałe, jak Tyrant Roju czy Carnifex, i odpowiednio skoncentrowany ogień pozwoli pozbyć się ich szybko. Również nasze jednostki szturmowe nie powinny mieć problemów z ich pokonaniem, należy jednak pamiętać, iż najgroźniejsze pozostają zawsze stworzenia, które są ochraniane przez te kreatury. Należy Wam również wiedzieć Bracia, iż wszelkie plotki, rozsiewane na temat pochodzenia tych, wcześniej nie spotykanych w tyranidzkich rojach, stworzeń są wysoce nieprawdziwe i wszyscy, którzy je rozsiewają powinni zostać sprawiedliwie ukarani w imieniu Imperatora.

JEDNOSTKI ELITARNE



W tej kategorii tyranidzkich jednostek, znajdują się istoty, które z łatwością można zaliczyć do najgroźniejszych w całej galaktyce. Są one obdarzone wysoką inteligencją i doskonale przystosowane do zadań, które wyznacza im Umysł Roju. Dlatego też walcząc z nimi należy zachować najwyższą ostrożność.

LICTOR



Lictory są istotami, których ludzie obawiają się najbardziej. Tak Bracia, to nie Tyrant Roju, czy ogromny Carnifex, budzą największą grozę. Stworzenia te potrafią tak doskonale się maskować, że potrafią przedostać się do najbardziej chronionych baz, czy innych instalacji cywilnych i wojskowych. W walce wręcz Lictor jest piekielnie wręcz szybki - jego ofiary zazwyczaj nie wiedzą, co je zabiło. Dlatego też, walcząc z Tyranidami należy unikać terenów, które ułatwiają ukrycie się, jeżeli zaś jest to nieuniknione, należy przeczesać je wcześniej dokładnie auspexami (i miotaczem ognia najlepiej). Lictor nie jest najodporniejszym ze stworzeń i zazwyczaj największym problemem jest trafienie go. Odpowiednia salwa z bolterów bez problemu pozbawi go życia. Walka wręcz z tym Xenos jest wysoce niewskazana, gdyż jego szybkość może spowodować straty nawet wśród najbardziej elitarnych jednostek szturmowych. Jeżeli jest to niezbędne, wskazana jest wysoka przewaga liczebna, gdyż danie Lictorowi szansy na ponowienie ataku jest wielki błędem.

ZANTROPA



Jest to kolejne stworzenie, które przeczy wszelkim zasadom normalnej ewolucji. Jego ciało składa się z niewiarygodnie wielkiej głowy oraz praktycznie całkowicie zdegenerowanego ciała. Dzięki ogromnemu mózgowi, ta odmiana Xenos jest w stanie bez większych problemów posługiwać się energią z Osnowy. Energia ta wykorzystywana jest do poruszania się (Zoanthrope nie byłby w stanie poruszać się o własnych siłach), do tworzenia tarczy ochronnej (która jest w stanie wytrzymać nawet bezpośrednie trafienie pociskiem przeciwpancernym) oraz do generowania krótkotrwałych wysokoenergetycznych impulsów, zdolnych do penetracji nawet najgrubszego pancerza. Ze względu na atrofię ciała, stworzenia te stanowią bardzo łatwy łup w walce wręcz.

JEDNOSTKI PODSTAWOWE



Stworzenia, które możemy zaliczyć do tej kategorii tworzą najliczniejszą grupę Tyranidów, których można spotkać na polu bitwy. W większości są to stworzenia pozbawione własnej inteligencji i wymagające bezpośredniego kierowania przez większe organizmy. Bez tego kierownictwa stworzenia te stanowią o wiele mniejsze zagrożenie i mogą być bez większych problemów eksterminowane ku chwale Imperatora. Praktycznie wszystkie stworzenia, które możemy zaliczyć do tej kategorii, za wyjątkiem Genokradów, w mniejszych ilościach nie stanowią większego zagrożenia dla Braci Zakonnych i mogą być z łatwością pokonane, jednakże to w liczbie leży ich siła.

GENOKRAD



Genokrady są stworzeniami, znanymi od dawna przez Ludzkość. Początkowo sądzono, iż stanowią odrębną rasę, niezdolną do posługiwania się jakąkolwiek technologią. Jednakże założenie to okazało się błędnym. Genokrady, choć, jako jedne z niewielu stworzeń z tyranidzkiego roju, obdarzone władną, wysoką inteligencją, stanowią integralną część tej rasy Xenos. Na polu bitwy Genokrady stanowią ogromne zagrożenie - ich zdolności w walce wręcz są wręcz legendarne. Prędkość, połączona z dużą siłą i niewyobrażalnie wręcz ostrymi szponami, stanowią prawdziwie morderczą mieszankę. Pojedynczy Genokrad zdolny jest bez problemu do rozprucia zbroi terminatorskiej, zaś większa ich liczba jest w stanie w mgnieniu oka powalić eldarski konstrukt znany Wam jako Wraithlord! Na szczęście Genokrady są całkowicie bezbronne na większą odległość. Ich naturalne opancerzenie nie stanowi żądnej ochrony przed pociskami z boltera, dlatego też należy za wszelką cenę dążyć do ich wyeliminowania, zanim będą w stanie dotrzeć do naszych linii. Najskuteczniejszą w ich eliminacji będzie szybkostrzelna broń ciężka, jak również pojazdy rakietowe klasy Whirlwind, oraz na bliższą odległość miotacze ognia.

TERMAGANT



Generalnie stworzenia sklasyfikowane pod wspólną nazwą "Ganty" są spotykane w bardzo wielu odmianach w tyranidzkich rojach. Podejrzewa się, iż zostały one tak "skonstruowane", aby tworzenie nowych kombinacji genetycznych było jak najprostsze. Oczywiście ciężko jest opisać wszystkie tego typu istoty, dlatego też skupimy się na dwóch najczęściej spotykanych typach. Jednym z tych typów jest Termagant. Są to definitywnie jedne z najsłabszych tyranidzkich kreatur, jednakże prawie zawsze występują w ogromnych liczbach, dlatego też starcie z nimi może również okazać się śmiertelnie groźne. Ich podstawowym zadaniem na polu bitwy jest tworzenie żywej tarczy dla innych, bardziej cennych rodzajów Xenos (takich jak Genokrady czy Hormagaunty). Eksterminacja tych stworzeń nie powinna stanowić żadnego problemu, zarówno w walce strzeleckiej, jak w wręcz, dla dobrze wyszkolonych i zdyscyplinowanych jednostek zakonnych.

HORMAGAUNT



Stworzenia te są mutacją Gantów przystosowaną do walki wręcz. Na polu bitwy poruszają się z niewiarygodną prędkością, dodatkowo bardzo niewiele rodzajów terenu jest w stanie zwolnić ich przemarsz. Pojedynczy Hormagaunt, choć groźniejszy od Termaganta, nie powinien stanowić zagrożenia dla Brata Zakonnego, jednakże już średnia ich liczba może stanowić poważne zagrożenie. Stworzenia te powinny być eliminowane z większej odległości, przez szybkostrzelne bronie ciężkie (takie jak ciężki bolter) oraz bronie obszarowe (Whirlwind), z bliższej odległości nieoceniony może okazać się miotacz ognia. W walce wręcz oddziały szturmowe powinny dążyć do wykonania szarży na ten rodzaj Xenos, gdyż przyjęcie szarży tych stworzeń może okazać się zgubne.

RÓJ ROZRYWACZY



Stworzenia te, niemal całkowicie bezrozumne, służą jako mobilne kolektory materiału genetycznego dla Roju. Rozrywacze pochłaniają wszystko, co napotkają na swej drodze. Ich ostre kły i pazury są w stanie są w stanie obedrzeć pojedynczego Marines do kości w przeciągu kilku sekund. Co ciekawe, stworzenia te, po wypełnieniu swojej misji, samodzielnie wchodzą do zbiorników z bio-kwasem, gdzie są rozpuszczane na podstawowe proteiny, które później stanowią pożywienie dla większych Tyranidów.

WOJOWNIK



Jeżeli potraktujemy Tyranta Roju jako kapitana, to Wojownikom przypada rola jego poruczników. Stworzenia te służą jako przekaźnik woli Umysłu Roju i doskonale radzą sobie ze sterowaniem mniejszymi Xenos. Dlatego też ich wyeliminowanie powinno być jednym z głównych priorytetów podczas walki z Tyranidami. Oczywiście wyeliminowanie pojedynczego Wojownika nie jest sprawą łatwą, nie mówiąc już o całym ich oddziale. Są to stworzenia wysoce odporne i mogące znieść sporo, zanim w końcu ich istnienie przestanie kalać Galaktykę Imperatora. Oczywiście ich wytrzymałość ma swoje granice i zazwyczaj pocisk przeciwpancerny wystrzelony z wyrzutni rakiet doskonale nadaje się do celów eksterminacji. Xenos ci są również bardzo wszechstronni i spotykani w wielu odmianach - niektóre organizmy spotykane są z bronią dalekiego zasięgu, inne zaś przystosowane są jedynie do walki wręcz.

JEDNOSTKI SZYBKIE



Ze względu na szybkość poruszania i zdolności ignorowania terenu, praktycznie każda jednostka tyranidzka mogłaby być sklasyfikowana jak Szybki Atak. Oczywiście nawet wśród tych Xenos możemy znaleźć organizmy, które w znaczący sposób górują nad resztą szybkością. Ich wyeliminowanie powinno być priorytetem dla każdego dowódcy.

ŁUPIEŻCA



Ravenery nie były wcześniej spotykane w tyranidzkich rojach. Stworzenia te są praktycznie najszybszymi znanymi jednostkami tyranidzkimi, poruszającymi się bez pomocy skrzydeł. Ich głównym zadaniem jest oczywiście walka wręcz (ich długie szpony posiadają podobne właściwości do tych, które możemy spotkać u Genokradów), choć znane są przypadki Ravenerów uzbrojonych w broń zasięgową. Wyeliminowanie tej odmiany Xenos w najwcześniejszych momentach walki powinno być priorytetem, gdyż stworzenia te są w stanie dotrzeć do linii wroga praktycznie w mgnieniu oka.

GARGULEC



Te latające stworzenia służą dla Roju jako jednostki zwiadowcze. Stworzenia te nie są ani specjalnie wytrzymałe (ogień z bolterów wyeliminuje je bardzo szybko), ani specjalnie dobre w starciu bezpośrednim (nawet dla oddziału Taktycznego), jednakże dzięki swej prędkości i manewrowości mogą z łatwością wiązać walką oddziały uzbrojone w broń ciężką, która jest tak potrzeba w walce z Tyranidami.

JEDNOSTKI CIĘŻKIE



Tyranidzi znani są z używania bardzo wielu rodzajów niespotykanego i niezrozumiałego w działaniu uzbrojenia. Organizmy zaliczone do tej kategorii wyposażone są właśnie w takiego typu broń, zdolną razić przeciwnika na sporą odległość i przebijać najcięższe nawet pancerze.

CARNIFEX



Carnifex jest czymś, co w najkrótszy sposób można opisać jako chodzący czołg. Stworzenie to jest w stanie wytrzymać więcej bezpośrednich trafień z działa laserowego niż Predator, zaś jego masa i siła pozwala mu rozrzucać transportery opancerzone klasy Rhino niczym papierowe zabawki. Ta odmiana Xenos najczęściej, oprócz ogromnych i ultratwardych szponów, wyposażona jest w jakąś broń zasięgową, zdolną do uszkodzenia nawet Land Raidera. Dodatkowo kreatury te są praktycznie odporne na pomniejsze rany - dopiero prawdziwa nawała ogniowa jest w stanie wyeliminować je z walki. Na szczęście Carnifexy są bardzo powolne i w walce wręcz nie powinny stanowić zbyt wielkiego problemu dla naszych elitarnych jednostek szturmowych, pod warunkiem, że będą one uzbrojone w odpowiednią ilość broni energetycznych, dla których pancerz tego stworzenia nie będzie stanowić żadnej przeszkody.

BIOWYRZUTNIA



Ta odmiana Xenos jest jedną z najdziwniejszych, jakie dotychczas udało nam się spotkać. Choć może wydawać się to nieprawdopodobne, stworzenie to zostało "zaprojektowane" jako żywy moździerz! W swoim organizmie Biovore "przechowuje" zazwyczaj kilka odmian śmiercionośnych żywych min, które wystrzeliwane są podczas bitwy za pomocą niezwykle silnych mięśni. Biowyrzutnie są praktycznie całkowicie bezbronne i niezbyt wytrzymałe, dlatego też można je znaleźć na tyłach tyranidzkiego roju. Z tego też powodu ich wyeliminowanie powinno należeć do naszych jednostek należących do kategorii Szybkiego Ataku.

Offline

 
Forum "Rycerze y Kupcy" (c) 2011. Wszelkie prawa zastrzeżone dla gen. Szramy. free counters Free Page Rank Tool

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB 1.2.23
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
kosmetek.eu credit 21 moneylender reviews Prawnik Poznań forum fishingsuperstars noclegi Dziwnówek