Ogłoszenie

Witamy na Forum "Rycerze y Kupcy"!

Linki:

- Regulamin Forum
- Dzielnica Mieszkalna (Przedstaw się tam koniecznie!)
---> -AKTUALNE SPOTKANIE KLUBU <---
- Administracja Forum
- Giełda Forumowa

#1 2009-12-23 18:10:21

 Andrew

Szef Portalu

Skąd: Salt Lake City
Zarejestrowany: 2009-12-17
Posty: 1631
Punktów :   
Armia w WFB: Mroczne Elfy
Armia Warmachine & Hordes: The Protectorate of Menoth

W co gramy ?

Aż dziw bierze że nikt się nie przyznał w co grał ani co lubi dlatego pozwoliłem sobie założyć ten temat.

W RPG zacząłem grać zanim dotknąłem figurek i stąd moje zamiłowanie do fantasy. Początki które pamiętają jedynie dwie osoby z naszego grona były naprawdę mroczne bez żadnego systemu. Później nadszedł czas na DD i dopiero cała reszta. DD, Warhammer, 7 sea, dzikie pola, monastyr, Wampir maska, mroczne wieki, wilkołak, neuroshima, i jeszcze parę innych. Do dzisiaj moim ulubionym systemem pozostaje neuroshima  post apokaliptyczny świat w którym ludzi pozostało nie wiele a o to by przetrwać walczą z molochem- maszynami. Genialny świat ( zniszczone doszczętnie ziemie Ameryki północnej ) szczegółowość mechaniki i sam podręcznik który czyta się jak dobrą powieść tworzą naprawdę ciekawą całość którą polecam innym.

A jakie wy macie ulubione systemy albo w co chcielibyście zagrać, jakie klimaty bardziej wam odpowiadają (fantasy dark sf czy właśnie post apokaliptik)? Pogadajmy a może kiedyś się zbierzemy i zagramy w coś razem:)


"To na pewno Spider-Man "

Offline

#2 2009-12-23 19:09:29

 gen. Szrama

Ściąga rozpiski z rapida

2802563
Skąd: Radomsko/ Częstochowa
Zarejestrowany: 2009-06-08
Posty: 1861
Punktów :   
Armia w WFB: VC 1,5k
Armia w LOTR: Easterlings (400pkt)
WWW

Re: W co gramy ?

No to tak:
U nas przygody z RPG zaczęły się od "papierowego diablo" Twór to był mój i z RPG miał tyle wspólnego co komputerowy imiennik. Nasze gry w ogóle głównie tworzyłem ze względu na chęć grania w multiplayerze, a, że nikt nie miał wtedy neta...
Potem było DND 3.0 (Faetun, Dragonlance, Greyhawk, Eberron skończył się na moim wspomnieniu i tyle). Warhammera nie tknęliśmy. Neuroshimę grałem raz czy dwa - podręcznik mnie odepchnął - nie cierpię narzucania klimatu, zwłaszcza tego kowbojskiego. Monastyr był całkiem ciekawy, ale nie sprawdził się chyba. Ogółem grywaliśmy rzadko i grywamy teraz rzadziej jeszcze ;].


Przepraszam za wszystkie literówki, ale moja klawiatura jest dyslektyczką

Offline

#3 2009-12-24 16:22:58

 Zuzoslav

Piąty Bóg Chaosu

Skąd: Salt Lake City
Zarejestrowany: 2009-12-04
Posty: 1457
Punktów :   
Armia w WFB: Warriors of Chaos
Armia w W40: Space Orks
Armia Warmachine & Hordes: Legion of Everblight

Re: W co gramy ?

No to najlepsze systemy was ominęły. Najfajniejszy moim zdaniem jest Monastyr- mroczny, intrygancki a to wolny a to szybki. Świetny. Sas mnie poprze. Później Wampir, Neuroshima warhammer itd.


Metal! Metal!
Back with the vengeance!
Metal! Metal!
All that I need is heavy metal!
Metal!
Screaming together!
Metal! Metal!
Metal is all that I need!

Sabaton "Metalizer"

Offline

#4 2009-12-24 17:31:11

 Sasomir

Był statystą w Avatarze

Skąd: SaltLake City
Zarejestrowany: 2009-12-11
Posty: 550
Punktów :   
Armia w WFB: DoCh, Imperium, Skaveni
Armia w W40: Szarzy Rycerze, CSM
Armia Warmachine & Hordes: Khador, Convergence of Cyriss

Re: W co gramy ?

Sas popiera zgodnie z zapowiedzią, Monastyr najlepszy!


"Czy ktoś widział mój regiment?" - dowódca lekkiej brygady kawalerii po samobójczej szarży w której padli niemal wszyscy jego podkomendni, bitwa pod Bałakławą, wojna Krymska.
"Smutny będzie to dzień, gdy dowódca brytyjskiej armii będzie dokładnie wiedział co ma robić." - dowódca wojsk ekspedycyjnych UK, wcześniej tego samego dnia.

Offline

#5 2009-12-26 23:22:01

 kapadocja

Był statystą w Avatarze

24643945
Skąd: Salt Lake City
Zarejestrowany: 2009-12-26
Posty: 574
Punktów :   
Armia w WFB: Wood Elves

Re: W co gramy ?

Sasie, jak zawsze się nie zgodzę... Ja zaczynałam od Wampira Maskarady, potem nadszedł czas mrocznych wieków (wiem, że to nie jest historyczne), wilkołak, WOD, neuro, warmłotek, monastyr ofkors, cyber punk, 7th sea, mnóstwo autorskich, daedlands, ostatnio nawet zniżyłam się do dedeków...Ale i tak najcudowniejszy jest wampir.

Z figurkami mam tyle wspólnego, co Aleksander Kwaśniewski z kulturą bądź Tomek Lis zprawdomównością, czyli nic. No, może trochę więcej, bo wiem o co chodzi i czasem je maluję. A teraz będę malowała je częściej, bowiem za sprawą Marjana, Sasa, Żuża i Andrewa mój małżonek znów się w figurki bawi (kiedyś grał w Warzonki). Ech, durnostojki... Większa powierzchnia do osadzania się kurzu.

pozdrawiam Watahę


Jedyna możliwość żonatego mężczyzny, by w domu mieć ostatnie słowo, to przyznać rację żonie

Offline

#6 2009-12-27 10:20:43

 Strategos

KUPIEC

Skąd: Londyn, Wielka Brytania
Zarejestrowany: 2009-06-15
Posty: 619
Punktów :   
Armia w WFB: Dark Elves
Armia w W40: DE,BloodRavens,Eldars,IG,Tau

Re: W co gramy ?

Witam,

Moja przygoda z RPG zaczęła się od Oka Yrhadesa, prosty systemik napisany przez A.Sapkowskiego. Szybko zmieniliśmy jednak sytem na Warhammera Fantasy RPG i Call of Cthulhu. Po nich przyszedł czas na World of Darkness, czyli: Vampire, Vampire: Dark Ages, Werewolf, Wright i Mage. Grywałem też w Cyberpunka 2020, Kult, Nephilim, a także niezliczone światy GURPSa. Neuroshime zgarnąłem, jak tylko wyszła i bardzo przypadła mi do gustu. Z monastyrem było podobnie, tyle tylko, że jak po przeczytaniu systemu chciałem stworzyć postać, to nie mogłem, bo nie wszystko było w podręczniku. Próbowaliśmy w niego zagrać, ale mechanika tam to kompletna klapa. Niby to system narratorski i grałem w takie i prowadziłem i nie za wiele kostek używałem, to jakoś to wszystko nie siadło. Dużo bardziej 7th Sea mi podszedł, mimo że świat nie ma tego samego uroku.
Po tym przydługawym wstępie czas na czasy nowożytne, czyli Dark Heresy, a także Rouge Trader i Wolsung. Te dwa ostatnie na razie posiadam, ale przygotowuje się do prowadzenia. Wciąż gramy w Warhammera, Call of Cthulhu i Neuroshime. Czasami trafi się też jakiś Vampire, albo Werewolf, ale to rzadko bo gracze naciskają na Dark Heresy. Wszystko oprócz CoC prowadzę ja w mojej grupie.
Jeśli miałbym oceniać i mówić, który system/y jest "da best evaaa", to powiedziałbym: Call of Cthulhu - niesamowity klimat lat 20 połączony z jednym z najlepszych, jak dla mnie mitologii grozy, Vampire (w sumie oba, chociaż Dark Ages bardziej do mnie przemawia, uwaga mówie tutaj o drugiej edycji Maskarady nie tej badziewnej z mangowymi rysunkami), Mage (to tak jak w Matrixsie, albo łykasz niebieską pigułkę i wracasz do innych systemów, albo łykasz czerwoną i ...), Dark Heresy (klimat, świat, mechanika), Neuroshima (Mad Max żyje ) i Warhammer (najlepszy świat Fantasy, jaki tylko został stworzony, wszystkie DnD mogą sobie strzelić baranka z przytupem - zresztą co to za RPG, gdzie PD dostaje się za zabijanie potworów).

Pozdrawiam,
Strategos

Offline

#7 2009-12-28 14:11:16

 Andrew

Szef Portalu

Skąd: Salt Lake City
Zarejestrowany: 2009-12-17
Posty: 1631
Punktów :   
Armia w WFB: Mroczne Elfy
Armia Warmachine & Hordes: The Protectorate of Menoth

Re: W co gramy ?

MG - Zabiłeś 20 orków masz 100pd co robisz?
BG -  Podnoszę kradzież kieszonkową


"To na pewno Spider-Man "

Offline

#8 2009-12-28 21:49:38

 gen. Szrama

Ściąga rozpiski z rapida

2802563
Skąd: Radomsko/ Częstochowa
Zarejestrowany: 2009-06-08
Posty: 1861
Punktów :   
Armia w WFB: VC 1,5k
Armia w LOTR: Easterlings (400pkt)
WWW

Re: W co gramy ?

No tak tylko znowu porównujecie LOTRa z WFB w tym momencie. DnD ma inny cel, WFRP także. Z moich relacji wynika, że to system w który grają czciciele kozy i Mistrz Gry ma sadystyczną przyjemność pastwienia się nad imperialnymi chłopami, zwłaszcza ich żonami, córkami czy dziećmi (PedoMG zwłaszcza). Każdy system można skopać. Mi osobiście też cholernie nei podoba się to, że nie mogę nauczyć się wiedzyz książki kucharskiej, tylko muszę zabić tego cholernego orka, by lepiej gotować. To jest tak podstawowy mankament uwłaczający w ogóle całemu systemowi, żę szkoda gadać.

Jednak nie znam systemu, w którym można wcielić się dokładnie w każdego. W DnD ciągle odłączam sie od drużyny, zabijam jakieś bezwartościowe wilki po lasach itd. gdy drużyna meczy się nad realizacją jakiegoś tam wątku. Mimo, że skóry z tych wilków są g**** warto (MG sugeruje mi tym dołączenie do profitowych przygód), ja nadal handluję zbożem miedzy miastami etc. Moim celem grania w RPG jest odegranie postaci w fantastycznym świecie, nie bohaterskiego mistrza mieczy czy innego szajsu. Nie mam kompleksu niższości względem otoczenia . Oczywiście podkreślam tylko fakt, że DnD nie jest do tego stworzone, ale zaznaczam też, że nie znam systemu jaki spełnia moje wymagania. A co do Warhammera jako najlepszego świata fantasy?...
Mapa świata praktycznie nasz świat w krzywym zwierciadle nieco. Wszystkie kultury są wyraźnie  czerpiące z czegoś, Bretonnia to francuzi, border princes włosi, imperium to niemcy, kitaj wschód, kislev ruscy itd. Orkowie są niby oryginalni? Ściągnięci. Wszystko w Warhammerze jest ściągnięte. A to, że obecnie jest wyjatkowo smakowity zawdzieczamy moim zdaniem tylko temu, że pracują już nad nim ludzie zanim jeszcze byłem plemnikiem. Świat Dedeków jest IMO daleko bardziej oryginalny niż WFRP.


Przepraszam za wszystkie literówki, ale moja klawiatura jest dyslektyczką

Offline

#9 2009-12-29 08:23:09

 Strategos

KUPIEC

Skąd: Londyn, Wielka Brytania
Zarejestrowany: 2009-06-15
Posty: 619
Punktów :   
Armia w WFB: Dark Elves
Armia w W40: DE,BloodRavens,Eldars,IG,Tau

Re: W co gramy ?

System, w którym możesz wcielić się w każdego, to GURPS. Nie ma tam profesji. Masz współczynniki, umiejętności, wady i zalety i sam ustalasz czym Twoja postać się zajmuje. Ma niezliczoną liczbę światów wydawanych w formie dodatków. Mechanika też jest całkiem fajna. Chcesz heroic, będzie heroic, chcesz hardcore będzie hardcore. Mechanika wspiera każdy "system" gry i tylko od grupy zależy, jak będziecie grać.
We wszelkie wody możesz zagrać kim tylko chcesz - Wampir, Wilkołak, Mag.
Dziwne relacje na temat młotka masz. To czy się ktoś pastwi nad graczami i rodzinami nie zależy akurat od systemu, ale od MG.
Warhammer ściągnięty, to fakt, ale fajnie śćiągnięty i klimat ma "przyjemny". Nigdzie nie wspominałem o orginalności. DnD ma kilka fajnych światów, ale podstawowa wada tego systemu to jego mechanika - d20, levelowane postacie (choć w po graniu w Dark Heresy nawet mi się, to spodobało, ale to inny system) i wymienione już wyżej PD za zabijanie i tylko zabijanie. Dla mnie porażka i tyle. Już bym wolał w Kryształy Czasu znowu zacząć grać niż w DnD.

Ostatnio edytowany przez Strategos (2009-12-29 08:48:05)

Offline

#10 2009-12-29 12:34:46

 Sasomir

Był statystą w Avatarze

Skąd: SaltLake City
Zarejestrowany: 2009-12-11
Posty: 550
Punktów :   
Armia w WFB: DoCh, Imperium, Skaveni
Armia w W40: Szarzy Rycerze, CSM
Armia Warmachine & Hordes: Khador, Convergence of Cyriss

Re: W co gramy ?

Świat Warhammera jest urokliwy właśnie w tych podobieństwach, bo łatwiej się w nim odnaleźć niż w bajecznie kolorowym Faerunie. Ponadto może być heroiczny ale także mroczny jak niemieckie przedwojenne horrory . Ogółem jest to jeden z najlepszych światów fantasy, czego ja osobiście o DDkach bym nie powiedział, mimo, że znam te światy dobrze. Faerun, który znam najlepiej, jest całkowicie bezsensu pod względem polityki i swojej historii. Ja wiem, że nie o to w nim chodzi, ale gdyby taki świat zaczął funkcjonować choć na chwilę normalnie, to ludzie by wytłukli całe dziadostwo tego świata, a Imperia ze wschodu i południa nawet by roku nie potrzebowały by podbić wszystko od Amnu po Waterdeep. Ja wiem, że świat Warhamca też nie jest w tym względzie idealny, ale o niebo lepszy i logiczniejszy...


"Czy ktoś widział mój regiment?" - dowódca lekkiej brygady kawalerii po samobójczej szarży w której padli niemal wszyscy jego podkomendni, bitwa pod Bałakławą, wojna Krymska.
"Smutny będzie to dzień, gdy dowódca brytyjskiej armii będzie dokładnie wiedział co ma robić." - dowódca wojsk ekspedycyjnych UK, wcześniej tego samego dnia.

Offline

#11 2009-12-29 13:45:52

 gen. Szrama

Ściąga rozpiski z rapida

2802563
Skąd: Radomsko/ Częstochowa
Zarejestrowany: 2009-06-08
Posty: 1861
Punktów :   
Armia w WFB: VC 1,5k
Armia w LOTR: Easterlings (400pkt)
WWW

Re: W co gramy ?

Logiczniejsze jest to, że Imperialni Elektorzy tłuką się od setek lat na zmianę i każdy kto wygrywa, walczy z byłymi sojusznikami? Chaos, którego zastępy są niezliczone nigdy się nie skończy i nigdy nie może jakoś pokonać Imperialistów? Wielkie olbrzymie Naggarond nie może zatłuc biednego Ulthuanku, a niezliczone orcze ŁAAA są tępione przez pojedyncze armie landów, które muszą radzić sobie z sąsiadami, z Sylvańczykami, z Chaosem, ze Szczurami... W tym imperium to mają chyba po 40 dzieci w rodzinie, żeby tylu rekrutów dawać . Świat Warhammera był stworzony wokół (co prawda 40tkowej) zasady "there is only war". Tak ja to przynajmniej odczuwam. Dlatego świat, który był tworzony przez Gygaxa (RIP) podczas sesji i dopisywany z sesji na sesję wydaje mi się spójniejszy. Ale dobra, zostawmy to. Jedno, co podoba mi się nieodzownie w Warhammerze to magia - coś, czego nikt do końca nie poznał i co działa nie do końca tak jak magowie myślą, że działa, skąd miscasty i wielkie fajerwerki
W Faerunie właśnie jest odwrotnie, tam magia to rzecz tak normalna jak mineralna w butelce, więc do diabła po co tam ktokolwiek tworzy armie chłopstwa, skoro 5 magów z odpowiednio silnymi czarami  jest w stanie przemielić te armie krócej niż ich generał ziewnie?
Faerun jest nielogiczny, ale to chyba wada każdego wymyslonego świata W końcu Neuroshima podstawowa śmiesznostka - jak maszyna może w ogóle pudłować, gdy perfekcyjnie wylicza wszystko, trajektorie lotu pocisków, odległości etc.? Maszyna powinna być niezniszczalna w pojedynku, a tu co? Jakieś buractwo w postaci bohaterów graczy składających się z indianów, meneli, śmieciarzy, byłych kowbojów i innych złodziejów walczy z Molochem. Nawet LOTR - Dlaczego Pierścienia nie wrzucił w ogień wielki orzeł, tylko musieli poświęcić setki tysięcy istnień ludzkich, by jeden durny hobbit został bohaterem (a tak naprawdę bohaterem był i tak Sam)?
Wszystkie fantastyczne światy mają tą wadę. A ja mimo wszystko wolę rozrózniać system jako mechanikę od świata czyli jego otoczki.


Przepraszam za wszystkie literówki, ale moja klawiatura jest dyslektyczką

Offline

#12 2009-12-29 14:21:25

 Sasomir

Był statystą w Avatarze

Skąd: SaltLake City
Zarejestrowany: 2009-12-11
Posty: 550
Punktów :   
Armia w WFB: DoCh, Imperium, Skaveni
Armia w W40: Szarzy Rycerze, CSM
Armia Warmachine & Hordes: Khador, Convergence of Cyriss

Re: W co gramy ?

Oj, radziłbym przestudiować historię Rzeszy Niemieckiej . Tam było tak samo, landgrafowie tłukli się, że hej, bunty przeciw cesarzowi były ciągle, każde ościenne królestwo, nawet Czechy (choć czasami częścią rzeszy będąc) było potężniejsze od dowolnego landu i w dowolnej wojnie tłukły niemieckich baronów na łeb. A jednak Święte Cesarstwo Rzymskie było najpotężniejszym w Europie tworem i niekwestionowanym hegemonem kontynentu. A nieprzebrane hordy wszystkich państw dookoła mogły im skoczyć. A co do Warhamka...
Chaos nie jest nieskończony - wojowników chaosu jest tylu ilu barbarzyńców z plemion pustkowi zmutuje w pancernych wybrańców, czyli niewielu. Demony jako takie nie interesują się polityką i podbojem świata, kontentując się radosną rzeźnią na wspomnianych pustkowiach, gdyż (tak tak) chaos toczy nieustanną wojnę sam ze sobą. To samo tyczy ŁAAAA, którego podstawową bolączką jest orcza natura - aby w ogóle wyjść z grajdołu za górami, dany wódz musi zatłuc tylu swoich pobratymców, że w zasadzie nie bardzo ma z czym wychodzić. Szczuroludzie żyją raczej w Bretonni (a ostatnio i w Lustrii) i tamtejsi muszą sobie z nimi radzić. A Sylvania, wbrew całemu "olala" na jej temat jest tylko skrawkiem ziemi, zaś Von Carsteini żyją nadal tylko dlatego, że łowcy wampirów nie mogą ich znaleźć od dość dawna. Armia nieumarłych wstaje i jest straszna, ale raz na dekadę i po miesiącu znika, zazwyczaj wraz z rozłupaniem czaszki niejakiego Manfreda przez któregoś z Imperialnych czy elfich herosów. Irytująca jest zdolność tego faceta do wstawania z grobu tyle razy. A Imperium jest państwem potężnym i prężnym, co do dzieci dodajmy, że w czasie wojny i zaraz po niej jest zawsze największy przyrost urodzeń. A Ultuanu masochiści z Naggaroth nie zdobyli z powodu floty białasów i chroniącej wyspę magii, tak jak III Rzesza nie zdobyła Wysp Brytyjskich - miała przewagę stu do jednego,ale desantu dokonać nie mogła.

Podsumowując Stary świat wcale nie jest taki nielogiczny jak Ci się wydaje. Jedyne co mnie męczy to istnienie i polityka państw takich jak Arabia czy Tilea. Ja wiem, że wojna domowa i inne bzdury, ale państwa te de facto są tylko na mapie w tym świecie, polityki nie prowadzą...


"Czy ktoś widział mój regiment?" - dowódca lekkiej brygady kawalerii po samobójczej szarży w której padli niemal wszyscy jego podkomendni, bitwa pod Bałakławą, wojna Krymska.
"Smutny będzie to dzień, gdy dowódca brytyjskiej armii będzie dokładnie wiedział co ma robić." - dowódca wojsk ekspedycyjnych UK, wcześniej tego samego dnia.

Offline

#13 2009-12-29 15:03:52

 Andrew

Szef Portalu

Skąd: Salt Lake City
Zarejestrowany: 2009-12-17
Posty: 1631
Punktów :   
Armia w WFB: Mroczne Elfy
Armia Warmachine & Hordes: The Protectorate of Menoth

Re: W co gramy ?

Tak jak powiedział Sasomir klimat możesz nadać sobie sam. Zalewające hordy wszelakiego paskudztwa to typowy dark ( Imperium na skraju zniszczenia) narodziny potomka sigmara który ocali Imperium sam ( i masz heroic) To jest największa zaleta RPG brak Logiki. Żaden świat przedstawiony w RPG nie będzie jej posiadał. Daje to naprawdę wiele możliwości Mg który może wykreować coś swojego a nie twardo trzymać się tego co jest napisane w podręczniku. Świat Warhammera czy Fearun? Osobiście wolę ten pierwszy co nie zmienia faktu że nie grałem w  DnD. Ile to sesji przegrałem z Sasomirem i Zuzoslavem w tym świecie. Było fajnie miło ale później chcieliśmy coś bardziej ambitnego.


"To na pewno Spider-Man "

Offline

#14 2009-12-29 16:05:20

 Zuzoslav

Piąty Bóg Chaosu

Skąd: Salt Lake City
Zarejestrowany: 2009-12-04
Posty: 1457
Punktów :   
Armia w WFB: Warriors of Chaos
Armia w W40: Space Orks
Armia Warmachine & Hordes: Legion of Everblight

Re: W co gramy ?

Fajnie zrobionym pod tym względem światem jest Dominium z Monastyru. Wielkie imperia i małe ościenne państewka toczące ze sobą bój tylko na salonach za to wojna na całego na granicach sojuszu. Kord zdobywa północ rżnąc się przez zastępy ludzkich barbarzyńców, a na południu front zalany pożogą. Żadna ze stron nie może wyjść z impasu i dążą raczej do wyczerpania wroga. Do tego dochodzi jeszcze zaraza tocząca Dominium od środka, tzw Ciemność. Magowie osamotnieni w swych badaniach, dążą do osiągnięcia jak najwyższej wiedzy, a nie tak jak w Warhammerze gdzie każdy zakonspirowany czarodziej to spiskowiec przeciwko Imperium, nikt go nie poznaje chociaż każdy z nich ma garba, kaptur, kostur i księgę Tam magowie to dobrzy sąsiedzi i bogaci filantropii żeby nikt ich nie poznał. Każde państwo jest fajnie opisane, można grać w każdym z nich, każdy mieszkaniec ma jakieś cechy które pozwalają rozpoznać jego pochodzenie. Nie ma takich państw zbędnych, każde ma jakąś politykę, choćby kija i marchewki, każde dąży do czegoś (dominacja w okolicy, wyzwolenie się spod dominacji czy wojna domowa). Świat jesy świetny i dopracowany.


Metal! Metal!
Back with the vengeance!
Metal! Metal!
All that I need is heavy metal!
Metal!
Screaming together!
Metal! Metal!
Metal is all that I need!

Sabaton "Metalizer"

Offline

#15 2009-12-29 16:13:36

 gen. Szrama

Ściąga rozpiski z rapida

2802563
Skąd: Radomsko/ Częstochowa
Zarejestrowany: 2009-06-08
Posty: 1861
Punktów :   
Armia w WFB: VC 1,5k
Armia w LOTR: Easterlings (400pkt)
WWW

Re: W co gramy ?

Monastyr, w sumie racja, też nie miałem do niego zarzutów.
Zaletą "W" jest jeszcze kilka spraw, niepodważalnych w sumie - popularność, oraz związane z tym setki dodatków, rozszerzeń itd. Firma narzuca już pewne wyobrażenie laikom w kwestii WFRP (jak mi na przykład ) choćby takim Mark Of Chaos. Ten obraz, bardzo plastyczny, przemawiający do podświadomości daje dużą przewagę WFRP nad DnD czy innymi. Monastyr jest młody, dużo po nim się jeszcze nie spodziewam i jak zawsze poczekam, aż ktoś to przetestuje i zatruje mnie opowieściami (mimo iż postać mam bodaj jedną sesję mieliśmy ).


Przepraszam za wszystkie literówki, ale moja klawiatura jest dyslektyczką

Offline

Forum "Rycerze y Kupcy" (c) 2011. Wszelkie prawa zastrzeżone dla gen. Szramy. free counters Free Page Rank Tool

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB 1.2.23
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
strony www trójmiasto Władysławowo wczasy www.koszatniczki.pl materace rehabilitacyjne