Ogłoszenie

Witamy na Forum "Rycerze y Kupcy"!

Linki:

- Regulamin Forum
- Dzielnica Mieszkalna (Przedstaw się tam koniecznie!)
---> -AKTUALNE SPOTKANIE KLUBU <---
- Administracja Forum
- Giełda Forumowa

#61 2013-06-09 18:32:43

Wilk'u

PrzeSPAMny Pisaczyciel

Zarejestrowany: 2010-08-13
Posty: 2126
Punktów :   13 
Armia w W40: SW

Re: Warhammer 40k - Kompendium historyczne

LEGION TYSIĄCA SYNÓW


______________________________







HISTORIA POWSTANIA



http://www.blacklibrary.com/Images/Product/DefaultBL/xlarge/wallpaper-a-thousand-sons.jpg



Mroczne dzieje powstania i upadku legionu Tysiąca Synów nierozerwalnie powiązane są z ich przywódcą - Magnusem Czerwonym. Podobnie jak pozostałe dzieci, zniknął on w tajemniczy sposób z laboratorium na Ziemi. Mały Patriarcha trafił na planetę Prospero - dom wygnańców z Ziemi. Miejsce gdzie psionicy - ludzie władający mocami psychicznymi mogli żyć swobodnie nie obawiając się prześladowań ze strony przerażonego ich umiejętnościami społeczeństwa. Sam Magnus od początku zdradzał niezwykłe zdolności w dziedzinie mocy psionicznych, o czym świadczył sam jego wygląd - miał on bowiem tylko jedno oko, upodobniające go do mitycznego cyklopa. Patriarcha miał niesamowite szczęście lądując właśnie na Prospero. Na innym świecie mogła go czekać okrutna śmierć wyłącznie z powodu jego wyglądu. Za to w przystani wyrzutków przyjęto go z otwartymi ramionami.

Psionicy wybrali na swą siedzibę tą planetę głównie z jednego powodu - jej oddalenia od Ziemi i pozostałych kolonii człowieka. Jedyną kolonią ludzką na Prospero była przepiękna cytadela nazwana Miastem Światła, ponieważ błyszczała ona wśród pustkowi tego ubogiego świata, każąc podziwiać swoje strzeliste srebrne wieże, ogromne obeliski i potężne piramidy. W podziemiach ciągnęły się rozległe uprawy hydroponiczne, a w energię zaopatrywały kolonię techno-psychiczne przekaźniki, jeszcze bardziej dodając splendoru niezwykłemu miastu. Wewnątrz tego pieczołowicie wzniesionego sanktuarium, z dala od zawistnych ludzi, wygnańcy poświęcili się całkowicie zgłębianiu wiedzy nad mocami, które były źródłem ich potęgi oraz powodem wygnania:  mocami psioniki.

Przybycie Patriarchy na ten odizolowany świat obwieściła jego mieszkańcom ognista kometa, która uderzyła w samo serce cytadeli. Odkryte w miejscu upadku dziecko zostało przygarnięte przez zdumionych mieszkańców tego świata - jednakże niesamowite zdolności malca, zadziwiły nawet zamieszkujących Prospero psioników. Jego żądza wiedzy była niezmierzona, a w miarę poznawania kolejnych nauk, pragnął jej jeszcze więcej. Magnus okazał się wspaniałym adeptem nauk psionicznych, a z chwilą gdy po raz pierwszy otworzył swoje cyklopie oko na Osnowę, ze zdolnego adepta stał się prawdziwym mistrzem. Na nieszczęście pojawienie się tak potężnego mentata dostrzeżone zostało przez wiele istot. Jedną z nich był Imperator, innymi mroczne potęgi Chaosu. Niejedna nadludzka świadomość dostrzegła nowy płomień gorejący w Immaterium i niejedna pojęła, czym ten blask jest. Niejedna rozpoczęła swe poszukiwania.

Apokryf ze Skaros tak opisuje pierwsze spotkanie Patriarchy z Imperatorem: "Wydawało się, iż są to przyjaciele z dawnych lat, długi czas ze sobą rozłączeni. Zdeformowane oblicze Magnusa nie budziło odrazy Imperatora, który powitał swego utraconego syna obwieszczając ten fakt wszem i wobec".

Dziś wydaje się że ich pierwsze spotkanie w rzeczywistości miało miejsce na niematerialnych płaszczyznach Osnowy - ich umysły odnalazły się tam po długich poszukiwaniach. Imperator przybywając na Prospero przywiózł także ze sobą jako swoją straż przyboczną Kosmicznych Marines należących do piętnastego legionu Adeptus Astartes - legionu Tysiąca Synów nad którym Magnus objął dowództwo.
Apokryf zawiera również opis spotkania Patriarchy ze swoimi legionistami: "Odnaleziony Patriarcha wysłuchał słów Imperatora, po czym odrzekł: jak ja jestem synem twoim, tak oni są moimi. Potem uklęknął i w tej podniosłej chwili przyjął zwierzchnictwo nad piętnastym Legionem - Tysiącem Synów".
Połączenie legionistów z ich genetycznym ojcem nie mogło nastąpić w lepszym momencie. Żołnierze stworzeni w oparciu o matrycę genetyczną zaginionego Patriarchy nie potrafili opanować odziedziczonego po ojcu talentu mentalnego, cierpiąc straszne deformacje ciała i umysłu. Z tego też powodu legion złożony był jedynie z tysiąca żołnierzy, podczas gdy inne legiony Adeptus Astartes liczyły ich dziesięć razy więcej.
Imperium podzieliło się na dwie frakcje - zwolenników badania i rozwijania talentów psykerskich takich jak np. sławny gen Nawigatorów (Navis Nobilite) i zagorzałych wrogów jakichkolwiek związków ludzkości z psionikami. Wrogowie psioników uważali, że talent mentalny jest zbyt nieobliczalny i grozi zniszczeniem ludzkiej cywilizacji ze względu na jego destruktywny charakter. Legion złożony z samych psioników budził u wrogów mentatów uczucie skrajnego przerażenia. Do tego wzrastająca nienawiść wobec „odmieńców” i wybuchające coraz częściej w Imperium pogromy osób obdarzonych talentem psychicznym, były coraz głośniejsze. W tej chwili zjawił się Magnus, który natychmiast przystąpił do starannego szkolenia swych żołnierzy w dziedzinie nauk mentalnych. Wkrótce cały legion biorąc przykład ze swego ojca, oddał się namiętnemu poszukiwaniu wiedzy. Nie wiadomo kiedy dokładnie Patriarcha i jego towarzysze zapuścili się w swoich poszukiwaniach na płaszczyzny magii - Librarianie innych zakonów sądzą, że stało się to już w chwili objęcia przez Magnusa dowództwa nad legionem. Wzięcie pod kontrolę szalejących talentów psychicznych jego podwładnych, okazało się ogromnym zadaniem, w którym Patriarcha obrał po prostu najłatwiejszą i najszybszą drogę. Inkwizycja z kolei uważa, że Marines zakonu studiowali mroczne nauki jeszcze przed odnalezieniem swego genetycznego ojca i to oni, wtajemniczyli Patriarchę w sekrety czarnej magii. Jeszcze inni twierdzą, że przyczyną późniejszej tragedii okazał się nienasycony głód wiedzy Patriarchy. Faktem jest jednak, że pewnego dnia Magnus Czerwony i jego Marines zaczęli poszukiwać wiedzy nie bacząc na żadne moralne bariery i rozpoczęli praktykowanie magii.

EDYKT Z NIKAEI



Wielka Krucjata trwała, a Magnus z zapałem przyłączył się do odbudowy Imperium Człowieka. Żołnierze legionu Tysiąca Synów walczyli dzielnie przyłączając do Imperium wiele światów, a podstawą ich zwycięstw był podstęp i dywersja. Nikogo to nie dziwiło, podobnie przecież działały tak sławne legiony jak Krucza Gwardia, czy Legion Alpha. Nieważny był sposób - ważne było zwycięstwo. Ale coraz częściej podbijające kolejne światy armie Imperium musiały stawać do walki z kultami Chaosu, wykorzystującymi magiczne moce podarowane im przez demoniczne istoty zamieszkujące Osnowę - moce dziwnie przypominające nadnaturalne zdolności braci z Legionu Tysiąca Synów. W miarę upływu czasu, pojawiało się coraz więcej głosów kwestionujących metody działania Marines Magnusa. Prym wśród przeciwników legionu wiedli Mortarion - przywódca Gwardii Śmierci (Death Guard) oraz Leman Russ - Patriarcha Kosmicznych Wilków (Space Wolves). Pierwszy z nich dobrze pamiętał, czym skończyło się używanie magii na jego ojczystym świecie, drugi zaś uważał, że wykorzystywanie psionicznych mocy jest skrajnie niehonorowym sposobem walki. Wrzawa narastała, wreszcie, aby uniknąć możliwości schizmy i uspokoić nastroje Imperator ogłosił wielką debatę na planecie Nikae. Władca ludzkości zasiadł w gigantycznym amfiteatrze, a dookoła niego zgromadziły się tysiące dysputantów. Tam, wrogowie psioników - Łowcy Czarownic wyłożyli swe zastrzeżenia. Wymienili długie listy nieszczęść sprowadzonych na ludzkość przez służących Chaosowi psioników, nie panujących nad swą mocą mutantów lub despotów, wykorzystujących nadludzki talent do realizacji swych własnych interesów. Na ich zaciekłe oskarżenia Patriarcha Tysiąca Synów odpowiedział osobiście nie pozostawiając wątpliwości, że swą charyzmą i zdolnością do logicznego formułowania wniosków dalece przewyższa wszystkich antagonistów. Choć sam jego wygląd potwierdzał najgorsze zarzuty przeciwników, Magnus przekonał zebranych, że żadna wiedza nie jest splamiona złem z definicji i żadne studia nad nią nie powinny budzić sprzeciwu, dopóki badacz jest panem siebie samego. Stwierdził też, że dla Tysiąca Synów nie ma żadnej tajemnicy, której nie mogliby złamać. Kiedy opuścił mównicę, forum zebrane w amfiteatrze pogrążyło się w gorączkowej dyskusji podzielone jeszcze bardziej, niż miało to miejsce na początku obrad. Łowcy nie potrafili z dostateczną charyzmą przedstawić swych argumentów, wszyscy zatem głowili się, czy sam Imperator wystąpi przeciwko swemu synowi. W najgorętszym momencie debaty na mównicę weszła grupa Kronikarzy z różnych Legionów Adeptus Astartes. Imperator powitał ich skinięciem głowy i wszyscy zebrani zamilkli widząc szarże właśnie przybyłych zakonników. Mistycy stanęli w półokręgu deklarując, iż wybrany mówca będzie reprezentował ich wszystkich. Młody Epistolariusz, którego imienia historia nie zapamiętała, przemówił z pasją proponując trzecie rozwiązanie powstałego konfliktu. Psionik, podobnie jak atleta, to w naturalny sposób uzdolniony człowiek, którego talent wymaga pieczołowitej kontroli. Psionik z natury nie jest zły, lecz uprawianie magii jest niebezpiecznym procederem wymagającym wyrzeczeń przekraczających próg tolerancji. Delegaci Kosmicznych Marines, zaproponowali staranną edukację wszystkich imperialnych psioników przy jednoczesnym surowym zakazie, praktykowania czarnej magii jako zbrodni przeciwko ludzkości. Ten kompromis wydawał się zadowalać obie strony konfliktu i z wyraźnym zadowoleniem został przyjęty przez samego Imperatora. Przywódca ludzkości ustanowił nowe prawo i Edykty z Nikaei do dnia dzisiejszego obowiązują w swej niezmienionej formie, regulując imperialną politykę wobec mentatów. Decyzja ta nie spotkała się jednak z akceptacją Magnusa. Grimoire Hereticus opisuje znamienną konfrontację pomiędzy Imperatorem i jednookim Patriarchą, kiedy ten w gniewie opuszczał amfiteatr. Imperator wymusił na swym synu zaprzestanie badań nad magią i demonologią. Mity powiadają, że twarz Magnusa dosłownie skamieniała, ale Patriarcha pohamował swój gniew i uklęknął przed władcą przyjmując do wiadomości jego rozkaz.

Ani Imperator ani Magnus nie wiedzieli, że widzą się wtedy po raz ostatni twarzą w twarz, a bieg przyszłej historii został już nieświadomie zepchnięty na tory zdrady, rozlewu krwi i cierpienia.

UPADEK PROSPERA



Gdy ważyły się losy Imperium, a Horus nieubłaganie zmierzał w pułapkę sił ciemności, Magnus dostrzegł ogromne niebezpieczeństwo jakie grozi świeżo powstałemu państwu. Spoglądając w nieskończone głębie Osnowy ujrzał całą grozę przyszłości - omotanie Horusa przez potęgi Chaosu, krwawą wojnę domową w jakiej utonie Imperium. Moce Chaosu nie pozwoliły mu jednak zobaczyć jaki los czeka jego samego i jego wiernych żołnierzy. Wiedząc że nie zdąży powiadomić Imperatora na czas, jeśli będzie korzystał ze zwykłych środków komunikacji, zdesperowany Magnus użył zakazanej przez władcę ludzkości magii, aby ostrzec swego ojca przed zdradą ukochanego syna. Sądził, że tym posunięciem przebłaga Imperatora, aby pozwolił mu kontynuować badania. Moc jego mentalnego krzyku była tak wielka że rozbiła wszystkie psioniczne zabezpieczenia Pałacu Imperialnego, gdzie przebywał władca. Wściekły za złamanie zakazu który sam wydał, Imperator nie uwierzył w przekaz Magnusa i natychmiast zerwał kontakt, polecając do tego obecnemu akurat przy nim Russowi, aby udał się na Prospero i przywlókł Patriarchę Tysiąca Synów na Ziemię w kajdanach. W trakcie podróży Russ bez większego trudu został przekonany przez Horusa, że powinien zniszczyć zdradzieckiego syna. W rezultacie tego niecnego postępku, Kosmiczne Wilki przypuściły z orbity planety wściekły szturm na Miasto Światła, burząc i niszcząc wszystko co napotkały na swej drodze. W parę godzin, przepiękna oaza wiedzy pokryta została krwią jego mieszkańców, a spisane przez nich tysiące ksiąg przepadły w pożodze. W ogniu zażartej bitwy Leman Russ i Magnus Czerwony zwarli się w tytanicznej walce. Magnus poszarpał napierśnik Russa i wyrzucił go w powietrze, władca wilków szybko jednak się pozbierał i kopnął Magnusa w jego jedyne oko, potem podniósł go i złamał mu kręgosłup na swoim kolanie. Widząc swoją porażkę i śmierć wszystkiego co ukochał, Magnus powziął straceńczą decyzję. Poprosił o łaskę Tzeentcha - przebiegłego patrona mrocznej magii, obiecując mu swoje wieczne usługi. Bóg Chaosu przyjął jego błaganie o pomoc i natychmiast mu jej udzielił zabierając Patriarchę i jego legion oraz Miasto Światła z powierzchni Prospera. Kiedy znów ujrzano Legion Tysiąca Synów, stał on już po stronie marszałka wojny, a Magnus stał się największym z demonicznych sług Tzeentcha.

Po upadku rebelii Legion wycofał się do Oka Grozy, dostając od Tzeentcha na własność planetę. Bóg Chaosu osadził na niej Miasto Światła, a sama planeta stała się znana jako Planeta Czarowników. Wypaczone przez Chaos piękno sanktuarium wiedzy wciąż bije z cytadeli, a Magnus rezyduje w górującej ponad nim Wieży Cyklopa.

ZAKLĘCIE AHRIMANA



Mutacja była przekleństwem z którym Legion Tysiąca Synów borykał się od chwili swych narodzin. Odkąd Patriarcha i jego towarzysze uratowali się przed gniewem Imperatora oddawali cześć Tzeentchowi - władcy magii Chaosu. Ale Tzeentch choć potężny, jest bardzo niestałym i kapryśnym bóstwem. Wkrótce po zamieszkaniu na Planecie Czarowników członków legionu znów zaczęły trapić mutacje. Demoniczne opętania, deformacje i szaleństwo coraz bardziej szerzyły się wśród żołnierzy legionu. Młodsi legioniści przyjmowali to jako dary Tzeentcha, starsi za to patrzyli na ten proceder z rosnącym w sercach przerażeniem. Wyglądało na to, że wszystkie ich wysiłki aby ocalić żołnierzy przed śmiercią w szaleństwie, okupione do tego tak potworną ceną, poszły na marne. Grupa najbardziej uzdolnionych Kronikarzy legionu pod wodzą Ahrimana - najlepszego ze studentów Magnusa, powzięła w tajemnicy przed nim desperacki plan, mający na celu powstrzymanie mutacji.
Stworzono potężne zaklęcie mające w swym zamyśle na zawsze uodpornić członków legionu na kaprysy mrocznego boga. Gdy je rzucono, moc zaklęcia okazała się tak ogromna, że nawet demony uciekały na krańce Osnowy, aby uchronić się przed jego wpływem, a Planeta Czarowników zadrżała w posadach. Rezultat tego desperackiego posunięcia był przerażający. To prawda, że mutacja została powstrzymana, bowiem nie było już czego mutować! Większość członków legionu nie posiadająca silnych mocy magicznych, została zamieniona w proch, a ich dusze uwięzione zostały na wieczność w kompletnie zapieczętowanych pancerzach wspomaganych.
Magnus był wściekły, większość legionistów przemieniona została w coś podobnego do robotów. Z wyżyn swej wieży Patriarcha poprzysiągł, że Ahriman gorzko zapłaci za swój czyn. Magnus zamierzał zniszczyć niewiernego sługę, który pomimo posiadania wielkiej mocy nie mógł mierzyć się z upadłym Patriarchą. Gdy wzniósł swoją pięść by jednym ciosem zabić zdrajcę, odległy, przyciszony głos z wiedzą milionów lat kłamstw i machinacji poza ludzkim zrozumieniem odezwał się z głębin Osnowy: "Magnusss.... zzmiażdżyłbyśśś moje pionki zbyt wcześśśnie". Sądząc, że sam Architekt Losu - Tzeentch zademonstrował swoją wolę, Patriarcha oszczędził mistrza czarowników, uświadamiając sobie, że wciąż pozostają rzeczy, wykraczające poza jego rozumienie. Ahriman został skazany na wieczną wyprawę w celu poszukiwania doskonałego zrozumienia - prowadząc go na niebezpieczne i nieskończone wędrówki jak poszukiwanie Czarnej Biblioteki, Eldarów.

DOKTRYNY LEGIONU



Legion Tysiąca Synów jest dobrze znany z unikania walki bezpośredniej, zamiast tego polegając w bitwie na swoich mocach psychicznych. Wiele razy legion odniósł zwycięstwo dzięki chytrości i podstępowi tam, gdzie inna jednostka zapłaciłaby dużą daninę krwi. Od rzucenia zaklęcia Ahrimana nie wiele się zmieniło. Czarownicy legionu używają swoich braci-duchów jako wsparcie ogniowe i bezpośrednią osłonę, podczas gdy oni przechylają szalę bitwy na swoją stronę, dzięki magii jaką władają.

ZAWOŁANIE



Przerażający szept "Wszystko jest pyłem", symbolizujący mutację, a następnie przemianę w proch Kosmicznego Marines Chaosu z legionu Tysiąca Synów lub łkanie "Dla Zmieniającego Drogi".

BARWY



Przed Herezją Horusa, legioniści nosili czerwone pancerze wspomagane ozdobione szarymi lub złotymi paskami. Oryginalnym symbolem legionu był czerwony okrąg z którego wychodziło osiem falistych strzał, przy czym cztery z nich były większe od pozostałych.
Po ucieczce do Oka Grozy, pancerze stały się niebieskie ze złotymi bądź żółtymi ornamentami, a symbolem legionu stał się płomienisty wąż Ouroboros zjadający własny ogon, przy czym ma on kolor niebieski.

Offline

 

#62 2013-06-09 18:34:44

Wilk'u

PrzeSPAMny Pisaczyciel

Zarejestrowany: 2010-08-13
Posty: 2126
Punktów :   13 
Armia w W40: SW

Re: Warhammer 40k - Kompendium historyczne

LEGION KSIĘŻYCOWYCH WILKÓW / SYNÓW HORUSA


______________________________







POWSTANIE LEGIONU



Horus był pierwszym Patriarchą, odnalezionym przez Imperatora po storpedowaniu przez Bogów Chaosu, Projektu Patriarcha i tajemniczym zniknięciu dwudziestu dzieci z laboratorium na Marsie. Był on wychowywany przez długi czas jako jedyny syn władcy ludzkości. Gdy dorósł objął komendę nad stworzonym w oparciu o jego matrycę genetyczną Legionem Księżycowych Wilków. Jego członków rekrutowano z położonej niedaleko Ziemi planety-kopalni o nazwie Cthonia. Pozostając w zasięgu konwencjonalnych statków kosmicznych, Cthonia została skolonizowana już na samym początku ziemskiej ekspansji. Gdy na planecie wyczerpały się wszelkie surowce, zdemontowano większość urządzeń górniczych pozostawiając tysiące kilometrów antycznych katakumb, pustych sztolni i rdzewiejących elektrowni. Egzystujące w nich gangi mieszkańców Cthonii, wzbudziły zainteresowanie odbudowującego się ludzkiego imperium dopiero w czasie Pierwszej Fundacji. Wtedy to tysiące gangsterów wyłapano i wysłano do laboratoriów na ziemskim księżycu, gdzie przemieniono ich w Kosmicznych Marines z Legionu Księżycowych Wilków.

Liczący dziesięć tysięcy żołnierzy Legion, Horus poprowadził na Wielką Krucjatę, przez pierwsze trzydzieści lat, podbijając dla Imperium setki światów. Wiele razy władca ludzkości i jego przybrany syn ratowali sobie nawzajem życia. W warownym mieście na Reillis, która odrzuciła wezwanie do poddania się, obrońcy wykorzystali sekretne tunele i zaatakowali obóz głównodowodzącego siłami imperium. Całkowicie zaskoczeni Imperator i Horus walczyli ramię w ramię dopóki Patriarcha nie został powalony na ziemię strzałem z broni plazmowej - Imperator odmówił opuszczenia pola bitwy i strzegł syna aż do przybycia posiłków. Z kolei na planecie Gorro, Horus zrewanżował się odrąbując ramię oszalałego wodza orków próbującego udusić gołymi rękami jego przybranego ojca.

Wkrótce nadszedł dzień, gdy natrafiono na ślad kolejnego Patriarchy i Imperator wyruszył na poszukiwania następnego syna, pozostawiając Horusowi pełne dowództwo nad Wielką Krucjatą. Patriarcha Księżycowych Wilków złożył wtedy milczące ślubowanie, że Imperator właśnie z niego będzie w przyszłości najbardziej dumny.

Jako główny strateg imperium Horus, wykazał się niezwykłym geniuszem militarnym. Szybko zyskał respekt i szacunek wśród Marines ze wszystkich Legionów i swoich pozostałych braci. Obdarzony charyzmatyczną osobowością, wielką inteligencją oraz głębokim zrozumieniem psychologii społecznej zdawał się wzrokiem rozpoznawać zalety i słabości swych rozmówców. Dzięki tym talentom wiele światów zaakceptowało zwierzchnictwo imperium bez najmniejszej potrzeby użycia przemocy. Ponadto Horus, zawsze chętnie przyswajał lokalne zwyczaje i rytuały starając się zyskać w ten sposób przychylność miejscowej ludności i zmniejszyć ryzyko rozwiązań siłowych. Jego upodobanie do uczestnictwa w miejscowych ceremoniach szybko stało się oficjalnie uznanym przez imperium sposobem pozyskiwania sojuszników.

Legion Księżycowych Wilków był de facto osobistą gwardią Horusa, a należący do niego Marines w pełni podzielali poglądy swego przywódcy, starając się osiągnąć perfekcję w sztuce wojennej. Księżycowe Wilki zawsze były w forpoczcie sił imperium, nigdy nie obsadzając zdobytych planet garnizonami.

CZARNY LEGION



Najbardziej wszechstronnym ze wszystkich Legionów Chaosu jest Czarny Legion (Black Legion). Są w stanie wystawić każdy typ jednostki. Widok maszerujących obok siebie Berserkerów Khorna i Czarowników Tzeentcha pod komendą Lorda spod znaku Niepodzielnego Chaosu, nie jest niczym niezwykłym.

Patriarchą legionu Księżycowych Wilków był niesławny Horus, pierwszy i największy spośród Patriarchów, późniejszy marszałek wojny, Imperium. Jego legion podbił niezliczone światy podczas Wielkiej Krucjaty, zanim Horus zdradził Imperatora i stanął na czele brutalnej rebelii która wyniszczyła Imperium.

Księżycowe Wilki są jedynym Legionem, który zmienił swą nazwę, najpierw na Synów Horusa - jako nagrodę za męstwo ich Patriarchy, w trakcie Wielkiej Krucjaty. Następnie po dotkliwych klęskach które dotknęły ich w związku z Herezją Horusa, a później z nieudaną próbą odzyskania jego ciała, po przejęciu władzy przez Abaddona, na Czarny Legion.

SPOSÓB WALKI



Legion jest elastyczną jednostką, która potrafi szybko dopasować się do każdej sytuacji w jakiej się znajdzie. Został wyszkolony aby szybko i zdecydowanie wypełniać rozkazy Mistrza Wojny, dzięki czemu łańcuch dowodzenia Legionu był bardzo wydajny. Ten stan znacznie się zmienił we wczesnych latach wygnania, kiedy Legion nie miał dowódcy, lecz Abaddon uczynił bardzo dużo by przywrócić dyscyplinę, głównie poprzez strach i nieopisaną przemoc skierowaną przeciwko tym, którzy go nie zadowalali. Ulubiona doktryna Horusa - "wyrywanie gardła wrogowi" przez eliminację dowództwa w szybkim ataku pozostaje uznaną taktyką.

OKRZYK BITEWNY



Do czasu gdy władzę w Legionie przejął Abaddon zawołanie bojowe brzmiało: "Za Mistrza Wojny !".
Gdy Abaddon postanowił wykorzenić wszelką pamięć o Horusie, nakazał legionistom przemalować ich zbroje na czarno oraz zmienił okrzyk na: "Powróciliśmy !".

Offline

 

#63 2013-06-09 18:37:21

Wilk'u

PrzeSPAMny Pisaczyciel

Zarejestrowany: 2010-08-13
Posty: 2126
Punktów :   13 
Armia w W40: SW

Re: Warhammer 40k - Kompendium historyczne

LEGION NIOSĄCYCH SŁOWO


______________________________







PRZED HEREZJĄ



Lorgar, Patriarcha Niosących Słowo, tak jak inni jego bracia został umieszczony daleko w galaktyce. Odkryto go na Feudalnym Świecie Colchis, który zjednoczył się po brutalnej serii długich wojen religijnych - wpłynęła na to wizja pojawienia się Imperatora. Gdy Imperator przybył, tak jak Lorgar przewidział, Patriarcha od razu rzucił się przedni nim na kolana prowadząc swój lud do uwielbienia Imperatora jako boga. Po zakończeniu świętowania, Imperator zaproponował Lorgarowi zebranie jego najlepszych wojowników i utworzenie z nich Legionu Kosmicznych Marines, przyłączając się do Wielkiej Krucjaty. Lorgar mianował godnych tego stanowiska regentów aby władali Colchis i posłusznie zastosował się do prośby ojca.

Lorgar był wyjątkowo pobożnym Patriarchą. Podczas, gdy inne Legiony podbijały planetę za planetą, Niosący Słowo maszerowali powoli budując świątynie i sanktuaria poświęcone Imperatorowi, którego Lorgar uważał za boga Imperium. Czynili tak na każdej zdobytej przez siebie planecie. Wszelkie formy bluźnierstwa i herezji, które zagroziły czci Imperatora, wszelkie starożytne zwoje, księgi, obrazy i ikony były niszczone i palone przez idących na przód Niosących Słowo. W ich miejsce powstawały potężne pomniki, monumenty i świątynie poświęcone Imperatorowi wznoszone na wzgórzach z prochów, ciał jego wrogów i tych którzy opierali się nawróceniu. Najwięksi Kapelani Legionu tworzyli coraz to nowe prace mówiące o boskości i prawości Imperatora, sam Lorgar wygłaszał przemowy i kazania, zaszczepiając wiarę w milionach, w imię Imperatora.

Jednakże Imperator był zniecierpliwiony działalnością Niosących Słowo i rozkazał im zaprzestania ich działalności, gdyż ich misją było ponowne zjednoczenie galaktyki, a nie szerzenie wiary w boskość Imperatora. Lorgar poczuł się boleśnie dotknięty tym rozkazem, przez to pogrążył się w wyrzutach i melancholii. Zawiedzony odmawiał audiencji wszystkim oprócz Kor Phaerona, jego porucznika i sojusznika od Colchis. Kor Phaeron współczuł Lorgarowi i uznał, że Legion Niosących Słowo powinien czcić bogów naprawdę godnych ich uwielbienia. Co więcej, wiedział o takich bogach. I tak Lorgar poznał Mrocznych Bogów którzy naprawdę zasługiwali na uwielbienie ale i też go wymagali. Nasiona herezji zostały rozsiane, a kiedy Horus odmówił Imperatorowi posłuszeństwa w imieniu Chaosu – legion Niosących Słowo szybko stanęli po jego stronie, a wraz z nimi światy, które podbili.

HEREZJA HORUSA



Gdy Herezja wybuchła i pozory lojalności zostały starte. Niosący Słowo z wielką furią uderzyli na Ultramarines. Zaskoczeni atakiem Ultramarines zostali zepchnięci do Ultramaru, regionu rządzonego i bronionego przez legion Guillimana. Ostateczna bitwa rozegrała się na planecie o nazwie Calth.

Kiedy Niosący Słowo rozpoczęli swój atak na Ultramarines, natarcie na Calth prowadził najpotężniejszy czempion Lorgara, dawny Mistrz Wiary, Kor Phaeron. Przysiągł zniszczyć całą planetę i był naprawdę blisko. Z jego osobistej barki bitewnej, nazwanej "Infidus Imperator", Kor Phaeron kierował inwazją na system Calth. Trzy bliźniacze planety Calth zostały całkowicie zniszczone geo-nukleranymi atakami, rozrywającymi ich jądra. Gdy tylko łagodne słońce wschodziło, zbierały się toksyczne metale i substancje zwiększające promieniowanie dziesięciokrotnie - wiek po zakończeniu Herezji, ostatnie elementy atmosfer Calth zostały kompletnie wypalone, zmuszając ludność do życia w gigantycznych podziemnych jaskiniach.

Wojna na Calth była niszczycielska i przerażająca. Ultramarines byli zszokowani milionami kultystów, których Niosący Słowo używali jako żywych tarcz, a wezwane hordy demonów wywoływały wstręt. Jednakże Niosący Słowo nie docenili determinacji rywali. W końcu Lord Kor Phaeron został pobity, gdy posiłki z Macragge zmiotły Niosących Słowo z powierzchni Calth. Legion wycofał się do Maelstromu - burzliwego regionu, w którym tak jak w Oku Grozy, Spacznia miesza się z rzeczywistością, jednakże na mniejszą skale.
Sam Lorgar z pozostałymi Marines pomagał niszczyć na Terrze Imperium swego dawnego mistrza, którego czcił z wielkim fanatyzmem. W końcu Horus został pokonany, a Legiony Chaosu zostały zmuszone do odwrotu. Również Niosący Słowo musieli dokonać odwrotu w kierunku Oka Grozy. Tam też osiedli, skąd wdzierali się do Imperium w celu grabieży i dewastacji. W nadziei nadarzenia się okazji odzyskania tego, co kiedyś należało do nich.

PO HEREZJI



Z demonicznego świata Sicarus, Lorgar kontroluje swój legion Niosących Słowo, drążąc Imperium od wewnątrz, które cierpi od ogromnej ilości jego kultów i sabatów czarownic. W przeciwieństwie do pozostałych Zdradzieckich Legionów, Niosący Słowo pozostali zjednoczoną, choć dość słabo zorganizowaną siłą militarną.

Z głównych baz Legionu, Sicarus oraz fabrycznym świecie Ghalmek, zlokalizowanym w Maelstormie, prowadzone są jego podstępne religijne wojny z Imperium. Na każdym zaatakowanym przez siebie świecie zaszczepiają ziarno herezji, budując swoją potężna pajęczynę kultów. Często powoduje to tarcia z działaniami Legionu Alfa - te dwa Legiony jednoczyły się kilkakrotnie, aby wziąć udział w Czarnych Krucjatach Abaddona, jednakże najczęściej są pogrążeni w otchłani wzajemnej rywalizacji. Mimo wszystko jest to tylko tło ich zmagań z Imperium, w których nie spoczną do póki nie zniszczą ostatniej ikony Imperatora, który mamił ich kłamstwami i zdradził.

ORGANIZACJA



Legion Niosących Słowo nie czci Mrocznych Bogów indywidualnie. Jednakże czczą ich jako Mroczny Panteon Zgubnych Mocy. Legion opiera się na demonach jako oddziałach szturmowych, mięsa armatniego jak i do zwiększenia ilości swych armii. Ich elitarni Kosmiczni Marines Chaosu, są wykorzystywani do wykonywania decydujących zadań. Legion Lorgara jest znany z posiadania olbrzymiego zaplecza kultystów - używają ich jak i buntowników od czasów Wielkiej Krucjaty. Jednakże w przeciwieństwie do Legionu Alpha, legion Niosących Słowo, używa kultystów jako mięsa armatniego do siania zamętu, a nie jako szpiegów, sabotażystów, agitatorów czy też narzędzi politycznych.

Niosący Słowo to jedyny Zdradziecki Legion nadal posiadający korpus Kapelanów, znanych teraz jako Mroczni Apostołowie. Legion rusza na bitwę w pełni wiary w słowa swych Mrocznych Apostołów - przepowiadają oni wiele dróg jakimi ma się potoczyć bitwa i zwycięstwo. Przed bitwą Niosący Słowo zbierają się w rytualnej modlitwie, monotonnym śpiewaniu hymnów i kultywowaniu doktryn ich wiary w potęgę Zgubnych Mocy.

To mroczne kapłaństwo wprowadza w życie surowy reżim uwielbienia panteonu Mrocznych Bogów, często można też ich spotkać jak prowadzą Legion w bitwie. Każdy posiada swe własne armie zwane Zastępami - liczebność jest różna. Przeciętnie jest to rozmiar typowej Kompani Kosmicznych Marines, lecz największe posiadają liczebność większą od Zakonu Kosmicznych Marines.

Organizacja każdego Zastępu różni się w stosunku do innego, zależy to głównie od kaprysu Kapłana prowadzącego. Często nagle zmieniają hierarchię swego Zastępu z tylko sobie znanych powodów. Te zmiany często powodują pozorną nieporęczność lub nieelastyczność taktycznych formacji.

Największy Zastęp w swych największych chwilach liczył ponad dwa tysiące Marines Chaosu. Wymagało to od Apostoła wprowadzenia dwóch naczelnych poruczników, jego Pierwszy Akolita oraz czempion tytułowany jako Coryphaus. Co więcej, Zastęp posiadał niosących ikony oraz elitarną jednostkę Opętanych Kosmicznych Marines, znanych jako Annointed.

Najbardziej rozpowszechniona strukturą, jest z grubsza porównywalna do Kompani Kosmicznych Marines z Zastępem podzielonym na około dwunastu wojowników. Każda jest kierowana przez czempiona Niosących Słowo, który stara się zostać żarliwym przywódcą, aby po śmierci Mrocznego Apostoła zająć jego miejsce.

Legion Lorgara maszeruje do bitwy pod swymi sztandarami, wykrzykując swoje katechezy nienawiści w kierunku wrogów. Niepowstrzymany pochód Niosących Słowo jest straszliwym widokiem - jednostajny monotonny śpiew i bicie w bębny mogą dać się we znaki nawet najsilniejszej woli. Fanatyczna wiara Niosących Słowo w słuszność ich czynów, sprawa iż maszerując na śmierć nie cofając się ani kroku w tył. Bitwa kończy się, albo zwycięstwem, albo kompletnym zniszczeniem.

INFORMACJE DODATKOWE



Podczas Herezji Horusa, Legion był w posiadaniu następujących okrętów:
Pancernik - Kamiel
Pancernik - Złość Lorgara
Barka Bitewna - Ręka Przeznaczenia (dowodzona przez Pierwszego Kapelana Erebusa)
Barka Bitewna - Infidus Imperator (dowodzona przez Lorda Kor Phaerona)
Krążownik Uderzeniowy - Infidus Diabolus (dowodzony przez Mrocznego Apostoła Jaruleka)

Pozostali bohaterowie legionu Niosących Słowo:
Lorgar - Patriarcha Legionu Niosących Słowo, obecnie Demoniczny Książe
Kor Phaeron - Czarny Kardynał Niosących Słowo
Erebus - Pierwszy Kapelan Niosących Słowo
Jarulek - Mroczny Apostoł
Elfiasz Pogrobowiec - Mroczny Apostoł, dowódca Czarnej Krucjaty na Kronusie

Offline

 

#64 2013-06-09 18:39:14

Wilk'u

PrzeSPAMny Pisaczyciel

Zarejestrowany: 2010-08-13
Posty: 2126
Punktów :   13 
Armia w W40: SW

Re: Warhammer 40k - Kompendium historyczne

MARSZAŁEK CHAOSU, DOWÓDCA CZARNEGO LEGIONU
ABADDON GRABIEŻCA


______________________________







ZDRAJCA IMPERIUM



Powiada się, że imię Abaddona to bluźniercze słowo, które parzy usta ludzi lekkomyślnie je wypowiadających, przywołując na takiego heretyka ciąg nieszczęść i niepowodzeń. Nic dziwnego, że imię to zawiera w sobie potężną moc, gdyż niegdyś Abaddon był lojalnym poddanym Imperatora, opętanym później nienawiścią i szaleństwem. Niegdyś niósł światło Imperium na krańce galaktyki, ogniem i stalą oczyszczając wszechświat z nieprzyjaciół ludzkości. Wiele tysięcy lat temu Abaddon był kapitanem w legionie Księżycowych Wilków, jednym z najpotężniejszych Legionów Kosmicznych Marines i najbardziej spośród nich znienawidzonym przez lojalistów - gdyż to Wilki zdradziły swego władcę i rozpętały pod rozkazami Horusa trwającą po dziś dzień wojnę domową. Wtedy właśnie ten dumny oficer zakonny przeistoczył się w potwora pełnego gorzkiego żalu, nienawiści i bluźnierczych obsesji.

Księżycowe Wilki walczyły pod komendą Horusa - pierwszego spośród Patriarchów - Abaddon zaś dowodził Pierwszą Kompanią Legionu. Był wybitnym oficerem, a zapiski jego bohaterskich czynów zajmowały obszerne miejsce w archiwach legionu. Kapitan postrzegał Horusa za istotę boską, czcząc go z całkowitym oddaniem. Horus doceniał lojalność podwładnego traktując go w odpowiedzi jak przybranego syna (stąd niepotwierdzone plotki, jakoby Abaddon był klonem Horusa stworzonym podczas pierwszych eksperymentów na matrycach genetycznych Patriarchów).

HEREZJA HORUSA



W miarę postępów Wielkiej Krucjaty wydawać się mogło, iż nic już nie powstrzyma ekspansji rosnącego w siłę Imperium. Po spektakularnej kampanii na Ullanorze, Imperator uznał zwycięstwo Księżycowych Wilków za największy tryumf militarny swego mocarstwa. Obdarzył Horusa tytułem marszałka wojny Imperium i przechrzcił Księżycowe Wilki na Synów Horusa, potem zaś wezwał Patriarchę, by ten stawił się na Ziemi, by z rąk władcy odebrać swoją buławę. Dalsze wydarzenia owiane są tak głęboką zasłoną mitów i niedomówień, iż praktycznie nie sposób odtworzyć się w wiarygodnym stopniu. Z nieznanych po dziś dzień przyczyn Horus przeszedł na stronę Chaosu i wywołał rewoltę rozpoczynając wojnę domową nazwaną później Herezją Horusa. Buntownik zebrał pod swymi rozkazami ogromny potencjał militarny - całe zgrupowania marynarki kosmicznej, dywizje Collegia Titanica, frakcje Adeptus Mechanicus i pełne regimenty Imperialnej Gwardii. Co gorsza, po jego stronie opowiedziało się dziewięć Legionów Adeptus Astartes.

Abaddon bez skrupułów pogrążył się w destrukcji mocarstwa, które przez długi czas pomagał wznosić, niszcząc z upodobaniem posągi Imperatora i desekrując poświęcone mu budowle w imię bogów Chaosu. Imię Abaddona stało się synonimem zdrady równoważnym z imieniem samego Horusa.

Historia upadku Horusa to jedna z największych legend ludzkości. Mówiąc pokrótce, szala zwycięstwa przechyliła się na stronę lojalistów, gdy Imperator teleportował się na pokład flagowego okrętu zdrajcy i po iście tytanicznym pojedynku uśmiercił swego syna. Walczący w innej części statku Abaddon poczuł mentalny krzyk agonii mentora i wydarzenie to wywołało u niego trwałe szaleństwo. Opętany zwierzęcą furią Abaddon wyciął sobie drogę do mostka okrętu, mordując wszystkich lojalistów z grupy abordażowej, którzy nie zdążyli opuścić pokładu. Kapitan zdjął z ręki martwego Patriarchy, Szpon Horusa i wziął go na znak swego mrocznego dziedzictwa. Krzyk rozpaczy i gniewu oficera przeniknął Osnowę, a walczące o Terrę armie rebeliantów pojęły znienacka, że ich sprawa przepadła.

Kiedy armada Chaosu opuszczała Terrę poszukując bezpiecznego schronienia przed żądnymi zemsty lojalistami, Abaddon przejął komendę na okrętem flagowym i udał się prosto do Oka Grozy - wielkiej anomalii kosmicznej położonej w północnej części galaktyki. Furia kapitana nie znała granic - całe systemy słoneczne pustoszono bez cienia litości.
Kiedy flota Abaddona znikła w Oku Grozy, wielu imperialnych wojskowych odetchnęło z ulgą łudząc się nadzieją, iż już nigdy nie ujrzą tego potwora w ludzkiej skórze, ponownie. Bogowie ciemności dbali jednak o swego protegowanego. Wiele lat później Abaddon wychynął ze swej kryjówki, znacznie potężniejszy, aby poprowadzić pierwszą Czarną Krucjatę.

MARSZAŁEK CHAOSU



Abaddon powrócił na czele gigantycznej armii niszcząc wiele imperialnych światów położonych wokół Oka Grozy. Niegdyś bohaterski heros ludzkości przeistoczył się w sadystycznego ludobójcę, który ślubował, że nie popełni błędu Horusa i nie zawiedzie bogów Chaosu. Ślubował pogrążyć całą galaktykę w płomieniach i tylko połączone wysiłki Legionów Tytanów oraz wielu zakonów lojalistycznych Marines pozwoliły wypchnąć go ponownie w obręb anomalii. Pierwsza Czarna Krucjata została odparta, ale Abaddon wkrótce powrócił ponownie. Każda jego kolejna wizyta w materialnym wymiarze kończyła się rzezią i zniszczeniem w apokaliptycznej skali. Kapitan poczynił szereg paktów z demonicznymi istotami, otrzymując od nich niewyobrażalną potęgę. Wspomagany przez monstrualnego złotego posłańca, dotarł do Wieży Milczenia na Uralanie i odkrył w jej podziemiach demoniczny miecz Drach'nyen, dzięki któremu stał się praktycznie niezwyciężony w walce wręcz.

Mroczni bogowie hojnie obdarzali łaskami swego pupila, ten zaś spłacał swe zobowiązania ludzką krwią. Na El'Phanorze rebelianci uderzyli na cytadelę Kromarcha, gigantyczną twierdzę o jednym zaledwie wejściu - adamandytowej bramie trzymetrowej grubości. Abaddon obiecał rychłą ucztę na ciałach poddanych Kromarcha i osobiście poprowadził szturm na bramę. Cytadela była perłą sztuki militarnej i tylko jedna dziesiąta rebeliantów zdołała dostać się pod jej mury. Stanowiska broni ciężkiej na blankach odcięły napastnikom drogę odwrotu, ale Abaddon cały czas śmiał się szaleńczo. Podniósł skąpany w czarnych płomieniach miecz wysoko nad głowę i wbił go w bramę rozbijając ją w drobne kawałki - zgodnie z obietnicą przywódcy, Kosmiczni Marines Chaosu ucztowali tego dnia na trupach obrońców.

Na polach Mackanu, Abaddon starł się z Krwawymi Aniołami odpłacając im za udział w upadku Herezji. Prowadząc szturm Berserkerów na ufortyfikowane pozycje broni ciężkiej Aniołów, rebelianci przeszli przez zaporę ogniową, która powinna pozbawić wszystkich ich życia. Nie draśnięty żadnym pociskiem Abaddon dotarł do barykad wraz z garstką Berserkerów, by w trakcie szaleńczej rzezi wyrywać bijące jeszcze serca z napierśników lojalistów. Kiedy Anioły wyprowadziły kontratak mający na celu odzyskać utracone pozycje, dziedzic Horusa stawił im opór z tak dziką furią, że synowie Sanguiniusa nie zdołali odzyskać ciał swych poległych braci.

Do dnia dzisiejszego Abaddon poprowadził dwanaście Czarnych Krucjat pustosząc terytorium Imperium i chociaż każda z nich została pokonana, koszty militarne lojalistów omal nie załamały mocarstwa. Jedyna stabilna droga poprzez Osnowę wiodąca z Oka Grozy do wymiaru materialnego zwana jest Bramą Cadiańską, a cały sektor cadiański, jest od tysięcy lat gigantycznym garnizonem wojskowym. Rozległe zakłady zbrojeniowe codziennie produkują miliony ton broni i amunicji oraz tysiące pojazdów pancernych. Wszyscy mieszkańcy Cadii, zarówno mężczyźni jak i kobiety, od urodzenia wprawiają się w militarnym rzemiośle. Wojny toczone w tym sektorze są wręcz niezliczone, ale nie tutaj nastąpił najbardziej niebezpieczny atak Abaddona - miał on miejsce we wczesnych latach drugiego wieku czterdziestego pierwszego milenium i znany jest obecnie pod nazwą Wojny o Gothic.

WOJNA O GOTHIC



Początki tej wojny sięgają mającej miejsce kilka lat wcześniej serii rajdów na imperialne posterunki w Segmentum Obscurus, nie powiązanych ze sobą i sprawiających wrażenie luźnych najazdów. Rosnące zaburzenia Osnowy utrudniały komunikację w całym sektorze Gothic, a religijni mistycy przepowiadali rychły znak gniewu Imperatora. Pomimo wysiłków władz planetarnych, na światach sektora powstały liczne kulty wieszczące koniec ludzkości i konieczność nawrócenia się. Komórki Chaosu działające na wstrząsanych społecznymi niepokojami planetach, wykorzystały religijne organizacje, by wprowadzić dzięki nim do akcji swoich agentów. Po kilku zamachach bombowych odpowiedzialnych za zniszczenie stojących w dokach okrętów marynarki kosmicznej, żadne oficjalne instytucje nie były już w stanie powstrzymać fali agresywnych nastrojów, podsycanych ogłaszanymi publicznie oskarżeniami o sabotaż. Okręty Chaosu coraz częściej naruszały granice sektora i wkrótce nawet najmniej rozgarnięci dygnitarze Imperium stali się świadomi złowieszczego faktu - nieprzyjaciel przygotowywał inwazję na sektor Gothic.

Flota Abaddona uderzyła w chwili, gdy żywioły Osnowy rozszalały się na dobre odcinając garnizony wojskowe stacjonujące w sektorze od reszty Imperium. Dziesiątki mniejszych posterunków zostały zniszczone w tym samym czasie, zaskoczone zgrupowania marynarki były unicestwiane w orbitalnych dokach.

Z siedemnastu baz marynarki kosmicznej w sektorze, sześć zbudowanych zostało w oparciu o Fortece Czarnego Kamienia - starożytne konstrukty nieznanego pochodzenia. Nie wiadomo, kto je stworzył, nieznane jest też ich pierwotne przeznaczenie. Obiekty te stanowiły doskonałe bazy operacyjne dla okrętów imperialnej marynarki. Po daleko posuniętych pracach rekonstrukcyjnych wykonanych przez Adeptus Mechanicus, Fortece zostały wyposażone w nowy system zasilania energetycznego i uzbrojenia, stając się pod względem potencjału militarnego ekwiwalentami Portu Maw, dowództwa marynarki w Segmencie Obscurus. Flota Imperium chlubiła się niezmiernie faktem, iż żadna z Fortec nie uległa nigdy w walce, jednakże po bitwie o Czarny Kamień IV, sytuacja uległa drastycznej zmianie.

Kiedy armada Chaosu zajęła pozycje wyjściowe do ataku, zasilanie Fortecy uległo samoczynnemu wyłączeniu pozbawiając energii systemy obronne instalacji. Abordaż był krótki i krwawy - lojaliści zdążyli nadać tylko jedno pośpieszne astropatyczne wezwanie o pomoc, potem łączność z Fortecą została zerwana. Najgorsze jednak dopiero miało nadejść. Abaddon nie marnotrawił czasu spędzonego w Oku Grozy. Korzystając z milionów niewolników, czarowników i techników zbudował gargantuiczny okręt, nazwany Niszczycielem Planet. Pierwszym celem flagowego statku Abaddona okazał się kardynalski świat Savaven, zniszczony w przeciągu jednej nocy. Po planecie pozostała jedynie pole asteroidów, a morale lojalistów uległo drastycznemu upadkowi po tej manifestacji siły.

Kolejne podsektory wpadały w ręce najeźdźców, ich gubernatorzy składali przysięgi lojalności wobec rebeliantów nie chcąc odwiedzin Niszczyciela Planet. Kolejna Forteca Czarnego Kamienia została przejęta przez Abaddona w Brinagii, kiedy okazało się, że inżynierowie rebeliantów potrafią uaktywnić antyczne systemy uzbrojenia konstruktów. Mając do swej dyspozycji dwie Fortece Abaddon zaatakował obrońców Czarnego Kamienia I na orbicie Fularis II. Obie rebelianckie Fortece wystrzeliły połączone w nieznany lojalistom sposób promienie energii, które unicestwiły zgrupowanie marynarki w systemie otwierając najeźdźcom drogę do trzeciego konstruktu.

Wojna trwała przez długie lata i w końcu sztormy Osnowy zaczęły słabnąć otwierając drogę do sektora posiłkom lojalistów. W systemie Tarantis, Abaddon ponownie zamanifestował swą potęgę militarną strzelając z trzech Fortec w gwiazdę stanowiącą serce systemu. Nieliczni mieszkańcy okolicznych światów zdołali umknąć, nim po czterech tygodniach gwiazda zmieniła się w supernową niszcząc wszystko w promieniu miliardów mil.

Decydująca o losach wojny bitwa rozegrała się w systemie Schindlegeist, gdzie stacjonowała Forteca V. Flota admirała Ravensburga sprzymierzona z eskadrami eldarskimi zastawiła pułapkę na armadę Chaosu. Otoczeni przez przeważające siły, heretycy stoczyli trzydniową bitwę kosmiczną próbując za pomocą Fortec zniszczyć jądro lokalny gwiazdy (i powtórzyć zagładę Tarantis). Kapitan Abridal dowodzący okrętem "Flame of Purity" ustawił swoją jednostkę na drodze emiterów energii Fortec, nie pozwalając im na oddanie skondensowanego strzału. "Flame of Purity" został rozbity na atomy, ale bohaterskie poświęcenie jego załogi pozwoliło ocalić gwiazdę. Wyczerpawszy rezerwy energii, Fortece spróbowały odwrotu.

Abaddon umknął w Osnowę wraz z dwoma Fortecami, trzecią dopadł pościg lojalistów. Początkowe próby taranowania konstruktu okazały się niepowodzeniem, dopiero akcja krążowników szturmowych zakonu Aniołów Odkupienia i kapsuł abordażowych pancernika "Divine Right" pozwoliły imperialnym żołnierzom wejść na pokład Fortecy. Wnętrze bazy uległo całkowitemu przekształceniu, wszystkie technologie wbudowane przez Adeptus Mechanicus znikły bez śladu, a wewnętrzne ściany Czarnego Kamienia pulsowały dziwną poświatą. Wkrótce po abordażu Forteca zaczęła się rozpadać na tysiące drobnych kawałków w akcie samoczynnej destrukcji. Porażka pod Schindlegeistem okazała się końcem Wojny o Gothic.

Reszta pozostających w sektorze Fortec, uległa zniszczeniu w identyczny sposób, nie wiadomo natomiast, co stało się z konstruktami kontrolowanymi przez Abaddona - w okresie późniejszym kilkakrotnie raportowano spotkania z tymi obiektami. Niszczyciel Planet też prawdopodobnie został zniszczony w systemie Kharlos II przez złożony z krążowników klasy Lunar szwadron Omega, jednakże przedstawiciele Adeptus Mechanicus pod wodzą inkwizytora Horsta pomimo intensywnych poszukiwań nie natrafili na wrak okrętu.

MROCZNE PLANY



Abaddon werbuje w Oku Grozy kolejną armię, a Wielka Rada Terry oczekuje z niepokojem informacji o jego następnej inwazji, obawiając się zasadnie, iż pewnego dnia wódz Czarnego Legionu okaże się dostatecznie silny, by zjednoczyć pod swoimi rozkazami wszystkich renegatów i czcicieli Chaosu. Kapryśna natura i arogancka pycha wielu rebeliantów pozwala wierzyć w nierealność tej koszmarnej alternatywy, wywiad Imperium zdobył już jednak informacje na temat działalności charyzmatycznego mediatora w Oku Grozy, jednoznacznie wiązanego z postacią Abaddona.
Okręty floty Chaosu sporadycznie naruszają przestrzeń terytorialną Imperium testując walką linie obrony ludzi. Złowieszcze ostrzeżenie nadesłał na Terrę eldarski mistyk Eldrad Ulthran przepowiadając powrót Abaddona i chociaż wzbudziło ono obawy w pewnych kręgach polityków, zostało publicznie wyśmiane jako bezwartościowe i potencjalnie wprowadzające w błąd.

Offline

 

#65 2013-06-09 18:42:19

Wilk'u

PrzeSPAMny Pisaczyciel

Zarejestrowany: 2010-08-13
Posty: 2126
Punktów :   13 
Armia w W40: SW

Re: Warhammer 40k - Kompendium historyczne

CZARNE KRUCJATY


______________________________







ZAGROŻENIE



http://imaginarywars.files.wordpress.com/2010/05/blakcrusades_title.jpg



Czarna Krucjata, jest to określenie zjednoczenia sił Chaosu pod wodzą silnego przywódcy i ich zmaganiach z Imperium. Jak do tej pory miało miejsce trzynaście Czarnych Krucjat, wszystkie rozpoczynał Abaddon Grabieżca, Marszałek Chaosu, dowódca Czarnego Legionu (rzekomo potomek-klon Horusa).

Pierwsza Czarna Krucjata miała miejsce w 31 milenium. Wykorzystując region zwany Bramą Cadiańską, Abaddon poprowadził zjednoczone oddziały zdradzieckich Legionów przeciwko mnóstwu światów doprowadzając do śmierci milionów istnień w ciągu pierwszych tygodni. Wiele światów upadło, zanim Imperium było w stanie odpowiednio zareagować. Mimo odparcia wojsk Abaddona, Imperium zostało zmuszone do poważnego umocnienia okolic napadniętego sektora.

Przez następne tysiące lat Abaddon poprowadził dwanaście Czarnych Krucjat, przegrywając za każdym razem. Miliony ataków zostało przeprowadzonych na Bramę Cadiańską przez Demonicznych Książąt i innych mniej znanych przywódców Chaosu, ale określenie Czarnej Krucjaty jest zastrzeżone tylko dla wypadów Abaddona, który potrafi zjednoczyć potęgę Chaosu dla jednego wspólnego celu.

41 milenium ujrzało dwie Czarne Krucjaty. Dwunasta Czarna Krucjata, znana również jako Wojna Gotycka, to próba Abaddona przejęcia starożytnych artefaktów Eldarów, znanych jako Talizmany Vaul - przez Imperium zwanych sześcioma Fortecami Czarnego Kamienia (Blackstone Fortress). Eldarzy sprzymierzyli się z Imperium by przeciwstawić się hordom Chaosu. Odnieśli sukces pomimo iż Abaddon zbiegł z dwoma artefaktami, a pozostałe zostały zniszczone.

Trzynasta Czarna Krucjata zaczęła się w roku 999.M41 i spowodowała największą koncentrację wojsk Chaosu i Imperium od czasu Herezji Horusa. W jej trackie co najmniej jedna Forteca Blackstone została zniszczona przez Nekronów, gdyż jako Talizman Vaul był stworzony do unicestwienia wszechświata.

Poprzednie dwanaście Czarnych Krucjat kończyły się klęską Abaddona. Trzynasta przyniosła pyrrusowe zwycięstwo. Znalazłszy punkt oparcia w Systemie Cadiańskim, Abaddon może teraz atakować ze świata rzeczywistego w przeciwieństwie do wypadów ze Spaczni.

PIERWSZA CZARNA KRUCJATA "PIERWSZA BITWA O CADIĘ"



Pierwsza Czarna Krucjata miała miejsce około roku 781.M31 i była pierwszym z wielu ataków Chaosu przypuszczanych z Oka Grozy.

Atak, podobnie jak pozostałe, prowadził Abaddon Grabieżca stojący na czele zdradzieckich Legionów Kosmicznych Marines. Imperium dopiero rozpoczynało budowę silnych umocnień na Cadii oraz porcie Belis Corona, dlatego potężne uderzenie Chaosu przygniotło wojska Imperatora. Inwazja przypominała bardziej uderzenie przytępionego miecza niż ostrego ostrza. Wydawało się, że nic nie może zatrzymać sił Chaosu po tym jak świat za światem stawały w ogniu.

Gdy oddziały Chaosu uderzyły na galaktykę, Imperium posłało w bój Gwardię Imperialną, Adeptus Mechinacus i Kosmicznych Marines. Po ciężkich walkach udało się powstrzymać natarcie Chaosu i ponownie zepchnąć jego wojska do Oka Grozy. Imperium żyło jednak w strachu przez cały czas trwania walk które toczyły się niebezpiecznie blisko serca Imperium.

Podczas tej krucjaty Abaddon poprowadził swoje wojska na Uralan gdzie zdobył miecz Drach’nyen.

DRUGA CZARNA KRUCJATA



Nieudany atak na defensywę Cadii w 597.M32

Druga Czarna Krucjata początkowo miała polegać na zmasowanym ataku na nowo powstały bastion na Cadii. Atak nie był pozbawiony siły i brutalności lecz Imperium tym razem miało czas na przygotowania.

Po Pierwszej Czarnej Krucjacie, Imperium uznało za stosowne zbudowanie Bramy Cadiańskiej. Na samej Cadii powstała twierdza Nemesis Testera i potężny port wojenny, przy Belis Corona. Wszystko po to aby stworzyć swoisty mór który miał powstrzymać ataki Chaosu i uniemożliwić im ponowne zagrożenie sercu Imperium - wnioski z poprzedniej krucjaty wykorzystały obie strony.

Inwazją ponownie dowodził Abaddon Grabieżca za którym stała potężna armia i armada, być może przewyższająca siłowo i liczebnie siły z poprzedniego ataku. Dzikie i brutalne walki ogarnęły całą Cadię. Oblężenie trwało pięć lat, przepełnionych krwią i bólem obrońców i frustracją napastników.

Po tym jak ugrzęzły na Cadii, wojska Chaosu rozlały się po pobliskich światach. Ataki te zostały powstrzymane dzięki linii specjalnie do tego celu wybudowanych fortyfikacji. Abaddon ponownie został zmuszony do wycofania się do Oka Grozy, gdzie odbudował swe siły i rozpoczął przygotowania do kolejnego ataku.

TRZECIA CZARNA KRUCJATA "CHMARA TALLOMINA"



Trzecia Czarna Krucjata znana także jako Chmara Tallomina miała miejsce w roku 909.M32. Rozpoczął ją niejaki Tallomin, Demoniczny Książe. Niewiele wiadomo o przebiegu tej krucjaty poza tym, że zakończyła się zwycięstwem Kosmicznych Wilków. Los Tallomina pozostaje nieznany.

CZWARTA CZARNA KRUCJATA



Destrukcja cytadeli Kromarch na El'Phanor 001.M34

Czwarta Czarna Krucjata była niezwykle kosztowana dla Imperium, włączając zniszczenie cytadeli Kromarch i ogromne straty w ludziach. Atak miał miejsce w roku 001.M34 i dowodził nim Abaddon Grabieżca. Marszałek Wojny wyciągnął wnioski z swych poprzednich akcji i obległ mury Cadii, podczas gdy główne natarcie skierował do neutralnych części Segmentum Obscurus.

Podczas swego marszu na Terrę, Abaddon wysadził swoje siły na El'Phanor - osobiście poprowadził swoje wojska do ataku na defensywę planety. Gdy tylko mury zmieniły się w ruinę, Abaddon dał swym oddziałom wolną rękę w mordowaniu mężczyzn, kobiet i dzieci. Ten krok przyczynił się do jego klęski. Podczas gdy wojska Chaosu masakrowały miasto, Imperium przegrupowało swe siły i przygotowało do kontrnatarcia. Uderzenie sił Imperialnych zmiotło Chaos z powierzchni planety zmuszając niedobitki do odwrotu z powrotem do Oka Grozy.

PIĄTA CZARNA KRUCJATA



Doombreed, książę Khorna wypowiada wojnę Adeptus Astartes w 723.M36

Piąta Czarna Krucjata toczyła się w roku 723.M36 ale niewiele wiadomo o jej przebiegu z wyjątkiem tego, że starty w porównaniu do pozostałych były niskie. Atak był poprowadzony przez Księcia Demonów zwanego Doombreed, który oficjalnie wypowiedział wojnę Adeptus Astartes ostatecznie doprowadzając do końca zdradę Kosmicznych Marines Chaosu. Wiadomo także że Zakony Wojennych Jastrzębi i Veneratorów zostały unicestwione w czasie walk.

SZÓSTA CZARNA KRUCJATA



Brak danych o tej Czarnej Krucjacie (901.M36).

SIÓDMA CZARNA KRUCJATA "WOJNA DUCHÓW"



Siódma Czarna Krucjata miała miejsce w roku 811.M37. Wojska Chaosu wyłoniły się z Oka Grozy za Cadią i zniknęły. Stąd nazwa "Wojna Duchów". Następne lata ujrzały grę w myśliwego i ofiarę która zasiała ziarno przerażenia, paranoi, strachu i dezinformacji. Napady Chaosu stawały się coraz bardziej powszechne, ale ostatecznie zawracały do Oka Terroru, a ludzkość oczekiwała kolejnych.

Także w tym czasie, Krwawe Anioły zostały zmasakrowane na Mackan przez potężną grupę Berserków Khorna dowodzoną przez Abaddona Grabieżcę.

ÓSMA CZARNA KRUCJATA



Brak danych o tej Czarnej Krucjacie (999.M37)

DZIEWIĄTA CZARNA KRUCJATA



Prowadzona przez czempiona Slaanesha zwanego "Jihar Lacerator" w 537.M38

Dziewiąta Czarna Krucjata była kolejną z Krucjat Chaosu skierowanych przeciw Imperium Człowieka, miała ona miejsce w 537 roku 38 milenium. Wyjątkowo nie była prowadzona przez Abaddona Grabieżcę lecz przez "Jihara Laceratora", czempiona Slaanesha którego błogosławieństwo obejmowało między innymi możliwość doprowadzenia samego kosmosu do jęku i zawodzenia. Nikt w jego obecności nie był w stanie zachować normalnego toku myślenia.

Dziewiąta Czarna Krucjata swym zasięgiem nie objęła olbrzymich obszarów galaktyki. Pojawienie się sił Chaosu zostało zauważone przez okręty zwiadowcze choć flota Jihara była tak mała, że mogła niezauważona przemknąć przez Bramę Cadiańską. Jihar podżegał ludność świata "Posępnej Ardidi" do buntu, przez co chciał zwiększyć swą liczebność - Posępne Światy są grupą trzynastu planet na południowy zachód od Oka Grozy. Były zamieszkane przez ludzi dotkniętych endemicznymi mutacjami. Mutancie cierpieli z powodu ucisków władz i nędzy. Jihar wykorzystał ten fakt wysyłając na planetę agitatorów którzy mieli podżegać powstańcze nastroje.

Czterdzieści trzy pułki Imperialnej Gwardii były początkową odpowiedzią Imperium na bunty szerzące się w Posępnych Światach. Jednakże po kilku tygodniach ciężkich zmagań Jihar i jego siły zepchnęły Gwardzistów na tuzin innych światów. Wówczas Jihar uderzył na Hyrik V gdzie Gwardia już zmagała się z hordami mutantów. Czempion i jego siły stanęły naprzeciw trzynastemu zaprawionemu pułkowi. Już od dawna jego Gwardziści cierpieli z powodu duchowych kuszeń Chaosu, lecz mimo to zdołali pokonać napastników i zabić samego Jihara. Wymiana ognia pomiędzy obiema stronami była tak potężna, iż zmusiła obserwatorów odległych o wiele mil do odwrócenia wzroku, by go nie stracić.

Jihar Lecerator budował swą złą sławę od czasów Herezji Horusa i był fetowany jako "następna duża rzecz" przez patronujące mu moce - więc jego porażka była czymś szokującym i niespodziewanym. Speszony sytuacją Slaanesh, cofnął swoje błogosławieństwo co doprowadziło do upadku Dziewiątej Czarnej Krucjaty.
Trzynasty zaprawiony pułk nie świętował zwycięstwa. Z powodu licznych skażeń Chaosem, zostali skazani na zagładę przez orbitalne bombardowanie. Zostali jednak otoczeni pośmiertną chwałą i honorami.

DZIESIĄTA CZARNA KRUCJATA "KONFLIKT HELICA"



Żelaźni Wojownicy pokonują Żelazne Dłonie na Medusie w 001.M39

JEDENASTA CZARNA KRUCJATA



Brak danych o tej Czarnej Krucjacie (301.M39)

DWUNASTA CZARNA KRUCJATA "WOJNA O GOTYK"



Abaddon Grabieżca próbuje zdobyć Fortecę Czarnego Kamienia w 139.M41

Dwunasta Czarna Krucjata, bardziej znana jako Wojna Gotycka, zaczęła się od Abaddona który pod osłoną burz spaczeniowych wylądował na planetach systemu Gotyk. Burze spaczeniowe odizolowały walczących od posiłków.

Podczas bardzo ważnej bitwy, losy konfliktu zostały przechylone na niekorzyść Abaddoba przez Lorda Ravenburga z Imperialnej Floty. Zmusiło to Abaddona do odkrycia kart i ujawnienia swego misternie budowanego planu. Miał on zamiar przejąć Fortecę Blackstone. Zdołał pozyskać dwie z sześciu fortec, lecz został jednak zmuszony do odwrotu z powrotem do Oka Grozy przez połączony atak Imperium i Eldarów.

TRZYNASTA CZARNA KRUCJATA



Zmasowany atak na system Cadiański w 999.M41

Trzynasta Czarna Krucjata rozpoczęła się w roku 999.M41 i była największą mobilizacją wojsk Chaosu i Imperium od czasów Herezji Horusa. Podczas jej trwania co najmniej jedna Forteca Blackstone został zniszczona przez Nekronów.

MROCZNY CZAS



Podczas gdy powierzchnia jest kontrolowana przez Chaos, to przestrzeń nad nimi należy do Imperialnej Floty dowodzonej przez Admirała Quarrena. Daje to Imperium przewagę mogącą dostarczać nowych żołnierzy i bombardować wojska Abaddona.

Istnieje wiele spekulacji na temat tego czy Abaddon planuje objąć wojną samą Terrę poprzez jakiś konflikt wciągający Adeptus Mechanicus i olbrzymi nie odkryty jeszcze sekret.

Offline

 

#66 2013-06-09 18:45:13

Wilk'u

PrzeSPAMny Pisaczyciel

Zarejestrowany: 2010-08-13
Posty: 2126
Punktów :   13 
Armia w W40: SW

Re: Warhammer 40k - Kompendium historyczne

INDEX ASTARTES - CZOŁGI CHAOSU


______________________________







POJAZDY ZDRAJCÓW



Gdy zakon Kosmicznych Marines wyrusza na wojnę, jego mobilność w dużej mierze polega na sprawdzonych w warunkach polowych transporterach opancerzonych, ubezpieczanych przez najlepsze czołgi dostępne w arsenale ludzkości. Land Raidery, Predatory i Rhino stanowią integralny element lojalistycznej grupy uderzeniowej, ale też i zdradzieckich Legionów stacjonujących w Oku Grozy.

HEREZJA HORUSA



Legiony Kosmicznych Marines Pierwszej Fundacji, nie były formacjami pokroju obecnych zakonów Adeptus Astartes - składały się z znaczniej liczniejszych jednostek piechoty wspieranych przez pancerne brygady, o których obecni lojalistyczni Marines mogą tylko marzyć. Jeśli działający w latach czterdziestego pierwszego millenium zakon Astartes, potrafi zająć i spacyfikować wybrany świat, legion Pierwszej Fundacji mógł na własną rękę przeprowadzić inwazję całego podsektora.

Kiedy na jaw wyszła zdrada marszałka wojny Horusa i dziewięć pełnych Legionów Marines opowiedziało się po stronie heretyckiego Patriarchy, w ich rękach znalazły się tysiące pojazdów pancernych.

MORALNA KORUPCJA



Kosmiczny Marines Chaosu to tragiczny przykład bluźnierczej potęgi Osnowy - szanowany niegdyś i dumny wojownik zakonny przeistoczony w pełną nienawiści morderczą istotę. Pancerz siłowy takiego heretyka odarty jest z wszelkich insygniów mogących zdradzać dawną przynależność do Imperium - w zamian pokrywają go plugawe znaki runiczne i diabelskie ikony. Podobnie rzecz się ma z pojazdami rebeliantów. Niegdyś wielokrotnie błogosławione maszyny Imperatora, teraz noszą na swych burtach emblematy zbyt odstręczające, by o nich opowiadać.

Zbuntowane Legiony prowadzą swe zbrodnicze ataki z głębi Oka Grozy, równając z ziemią zaskoczone imperialne światy i mordując niezliczone rzesze obywateli mocarstwa. Rajdy takie często wspierane są pancerną potęgą Legionów, w formie Land Raiderów przewożących elitę Terminatorów Chaosu, transporterów Rhino służących za środek transportu zwykłych Marines czy Predatorów konfigurowanych do zwalczania z jednakową skutecznością i pojazdów bojowych lojalistów i siły żywej. W tysiącach stref frontowych, armie Chaosu toczą swą długą wojnę z Imperium wykorzystując z upodobaniem machiny bojowe noszące insygnia bluźnierczych patronów Osnowy.

PRODUKCJA POJAZDÓW



Chociaż spora część pojazdów użytkowanych przez legiony Chaosu pochodzi sprzed Herezji Horusa, wiele innych zostało zbudowanych w latach późniejszych. Wszystkie Legiony korzystają z okazji do przejęcia zdobycznych pojazdów imperialnych i wtórnego ich wykorzystania, po uprzednim poświęceniu maszyny Czterem Potęgom. Pojazdy te są źródłem zapiekłego gniewu lojalistycznych Marines, często podejmujących wszelkich starań w celu zmazania hańby spoczywającej na honorze zakonu, do którego poprzednio należał splugawiony wóz i zakończenia katuszy Ducha Maszyny.

Niektóre Legiony posiadają warunki do ograniczonej produkcji nowych pojazdów. Chociaż liczba rebelianckich Zbrojmistrzów jest niewielka, heretycy mają po swojej stronie rzesze czczących Chaosu Techkapłanów i techników potrafiących naprawiać, a czasami i budować od podstaw nowe egzemplarze wozów bojowych. Najczęściej produkcja seryjna ma miejsce na podbitych światach przemysłowych, gdzie zmiana profilu linii produkcyjnych pozwala wytworzyć określoną liczbę pojazdów i przewieźć je do Oka Grozy przed nieuchronną operacją odwetową Imperium.

RHINO CHAOSU



Rhino jest transporterem opancerzonym równie popularnych wśród lojalistycznych Marines jak i rebeliantów. Kiedy dziewięć Legionów odrzuciło zwierzchnictwo Terry, na ich wyposażeniu znajdowała się ogromna liczba tych transporterów i spora ich część po dziś dzień operuje w strefach wojennych pomimo upływu dziesięciu tysięcy lat.

Pewien szczególny pojazd tego typu, zaobserwowany po raz pierwszy w trakcie Oblężenia Terry i pojawiający się później wielokrotnie , należy do Legionu Pożeraczy Światów. Transporter, identyfikowany po umieszczonej na pancerzu czołowym płycie z grawerunkiem "Barbarus" należał przed wybuchem Herezji do drużyny sierżanta Solaxa z Trzeciej Kompanii Szturmowej Legionu. Zebrane dowody wskazują na to, że obecnie oficer ten nosi miano "Kossolaxa Zaprzysięgłego" i jeśli to prawda, oznaczają one, iż sierżant Solax dowodzi obecnie pełną kompanią Berserkerów, a Barbarus służył jemu i jego maniakalnym mordercom od czasu osławionego buntu Marines.

PREDATOR CHAOSU



Liber Proditor Armorum - dzieło napisane w roku 812.M39 przez Zbrojmistrza Suprema Lysola Blane'a z zakonu Imperialnych Pięści, zawiera wiele bezcennych spostrzeżeń związanych z wykorzystaniem przez armie Chaosu bojowych pojazdów pancernych.

Jednym z wielokrotnie stwierdzanych aspektów armii czcicieli Osnowy, jest praktyka polegająca na permanentnym łączeniu ze sobą organizmów załogi i obwodów elektronicznych pojazdu. Chociaż wiele lojalistycznych zakonów korzysta z cybernetycznych sprzęgów pozwalających na mentalne sterowanie maszyną, Blane poczynił znacznie szersze odkrycia w tej dziedzinie, zmierzając do bardziej fundamentalnej fuzji metalu i tkanki organicznej. Krytycy zarzucali mu niezdrową fascynację cybernetyką oraz niechęć do słabości biologicznego ciała powszechną również w zakonie Imperialnych Pięści, niemniej jednak materiały zawarte w opracowaniu okazały się nieocenione w wielu sytuacjach na bitewnym polu.

Dzieło Blane'a koncentruje się niemal wyłącznie na jednym konkretnym Legionie Marines Chaosu, Żelaznych Wojownikach - zapiekłych nieprzyjaciół Legionu darzonych równie nieprzejednaną nienawiścią przez Pięści. Techmarine zauważył, że załogi pojazdów pancernych legionu, w szczególności zaś czołgów typu Predator, podłączani są do systemów swych pojazdów w sposób identyczny co piloci Drednotów. Żelaźni Wojownicy od zawsze słynęli z upodobania do cybernetyki osobistej i to właśnie zamiłowanie zdaniem Blane'a otworzyło drogę do opracowania bardziej zaawansowanych metod fuzji umysłu i maszyny - czołg stawał się przedłużeniem organizmu kierowcy, a kierowca jego organicznym procesorem sterującym.

Odkrycia Blane'a ukazały swą praktyczną wartość podczas walk o Remisen Point, gdzie pancerna szarża Żelaznych Wojowników została powstrzymana i całkowicie zniszczona przez Imperialne Pięści. Lojalistyczne drużyny broni ciężkiej otrzymywały specjalne koordynaty ognia od Techmarines przydzielonych do każdego oddziału, w precyzyjny sposób rażąc nieprzyjacielskie czołgi tak, by likwidować w pierwszej kolejności ich kierowców i tym samym unieruchamiać cały pojazd.

Prace Lysola Blane'a zostały umieszczone w Codex Astartes, chociaż po przestudiowaniu ich zawartości, oficerowie zakonu Żelaznych Dłoni ostro protestowali i żądali usunięcia tych zapisków. Wielu wyższych rangą zakonników Astartes dało publicznie wyraz przekonaniu, iż Żelazne Dłonie w równym co Żelaźni Wojownicy stopniu korzystają z zaawansowanej cybernetyki, a ich sprzeciw wobec opublikowania dzieła Blane'a spowodowany był wyłącznie troską o zachowanie pewnych związanych z tą technologią tajemnic dla siebie. Zakon Żelaznych Dłoni odrzucił te zarzuty twierdząc, że motywem ich protestu była próba ochronienia wszystkich zakonów Astartes przed konsekwencjami wpadnięcia tych danych w niepowołane ręce.

LAND RAIDER CHAOSU



Land Raidery Adeptus Astartes to bez wątpienia jedne z najbardziej majestatycznych pojazdów bojowych współczesnego Imperium. Potężne behemoty miażdżące wszystko pod swymi gąsienicami, wyposażone w działa laserowe typu "Godhammer" będące śmiertelnym niebezpieczeństwem dla nieprzyjacielskich czołgów i fortyfikacji. Land Raider przystosowany jest do przewożenia w swej ładowni drużyny Terminatorów, a połączona siła takiego oddziału i samego czołgu stanowi potęgę, której tylko nieliczni przeciwnicy potrafią się oprzeć. I jeśli imperialne Land Raidery są źródłem powszechnego lęku śmiertelników, ich odpowiedniki służące w Legionach Chaosu stają się prawdziwymi sennymi koszmarami.

W roku 337.M41 imperialne wojska zdobyły w trakcie udanej obrony Świata Merric w Segmentum Obscura należący do legionu Głosicieli Słowa ciężki czołg, typu Land Raider. Lojalistyczny zakon Krwawych Rzeźników planował zniszczenie zdobycznego pojazdu, ale Inkwizytor Le Guinn z Ordo Malleus kategorycznie przeciwko temu zaprotestował. Marines zgłaszali szereg obiekcji, wszystkie one zostały jednak odrzucone przez znanego z poglądów Xanthitiańskich Inkwizytora. Imperialne Land Raidery posiadały w swym pokładowym wyposażeniu konsekrowanego Ducha Maszyny - sztuczną inteligencję wykonującą wiele pobocznych funkcji i potrafiącą przejąć kontrolę nad pojazdem w przypadku niedyspozycji załogi. Land Raidery należące do zbuntowanych Legionów, zdradzały przejawy samokontroli dalece bardziej niepokojącej z religijnego punktu widzenia, toteż Le Guinn za wszelką cenę pragnął zgłębić tajemnicę ich autonomicznego systemu sterowania. Czołg został zabezpieczony ochronnymi pentagramami i przeniesiony na pokładu kosmicznego okrętu inkwizytora na czas podróży do fortecy Inkwizycji na Nemesis Tessera.

Część pamiętników Le Guinna ocalała i pozwala zrekonstruować w pewnym stopniu przebieg wydarzeń mających miejsce, w trakcie trzymiesięcznego transferu przez Osnowę. Zamiast pozostawić bestię uwięzioną za konsekrowanymi pieczęciami, inkwizytor przystąpił do badań natychmiast po starcie ze Świata Merrica. Brak jasnym przesłanek tłumaczących tak lekkomyślne działanie, skoro departament Ordo Malleus na Nemesis Tessera wydawał się doskonałym miejscem do prowadzenia takich eksperymentów. Lektura fragmentów pamiętników pozwala wywnioskować, że Le Guinn był wręcz zafascynowany naturą diabelskiej inteligencji, kryjącej się wewnątrz kadłuba czołgu.

Inkwizytor skrupulatnie opisał przebieg swych prac. Notatki zawierają szczegółowy opis zdejmowania kolejnych zabezpieczeń, które trwały pełne sześć dni i kosztowały życie trzech akolitów oraz najbardziej doświadczonego savanta w zespole. Istota zamieszkująca czołg stawiała aktywny opór atakując śmiertelników falami mentalnej energii i omal nie zrywając oplatających kadłub pojazdu łańcuchów. W końcu Le Guinn zdołał dostać się do wnętrza pojazdu, a jego zapiski z tego okresu przypominają pamiętnik człowieka przekraczającego granice szaleństwa.

Dalsze wydarzenia mające miejsce na pokładzie okrętu Inkwizycji okryte są tajemnicą, ale jedenaście tygodni później jednostka ta opuściła Osnowę wchodząc w granice systemu Tessera. Statki patrolowe natychmiast podjęły nieudaną próbę nawiązania kontaktu z intruzem. Oddział żołnierzy Inkwizycji wszedł na pokład statku i znalazł tam ciała całej załogi oraz pasażerów. Wielu z nich zostało zamordowanych w brutalny sposób, inni jednak umarli bez śladów zewnętrznych obrażeń i tylko w ich szeroko otwartych oczach czaił się zastygły wyraz skrajnego przerażenia.

Żołnierze odszukali fragmenty pamiętników Le Guinna i na ich podstawie rezydenci fortecy uznali, że inkwizytor przekroczył wszelkie dopuszczalne granice badań. Próbując za wszelką cenę zgłębić naturę istoty Chaosu, otworzył się przed nią nieopatrznie i został opętany, a następnie zmuszony przez demona do wymordowania swych towarzyszy.
Konklawa purytańskich inkwizytorów potępiła działania Le Guinna i zdecydowała się na obłożenie jego statku kwarantanną po uprzednim rzuceniu go w dryf na obrzeżach systemu. Inkwizytorzy nie chcieli ryzykować uwolnienia bestii poprzez zniszczenie czołgu i okrętu. Przyjmuje się, że diaboliczny rezydent Land Raidera po dziś miota się w pułapce pokładów inkwizytorskiej jednostki dryfującej poprzez głęboką przestrzeń w kierunku granic galaktyki.

Offline

 
Forum "Rycerze y Kupcy" (c) 2011. Wszelkie prawa zastrzeżone dla gen. Szramy. free counters Free Page Rank Tool

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB 1.2.23
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
www.ryk.pun.pl materace janpol Papuga Aleksandretta obrożna firmowytop.pl